1160 dzieci zatrutych ołowiem

2018-09-04 21:00 Sal
Mieszkania
Autor: Dreamstime mieszkania, NYC

Ołowianego skandalu w blokach zarządzanych przez miejską agencję NYCHA ciąg dalszy. Administracja Billa de Blasio (56 l.) w końcu postanowiła oficjalnie przyznać, jak wiele dzieci uległo zatruciu toksyczną farbą. Mowa o ponad tysiącu maluchów.

Ten skandal wybuchł jeszcze w zeszłym roku, po tym, jak okazało się, że inspektorzy New York City Housing Authority (NYCHA) fałszowali raporty z inspekcji na zawartość ołowiu w naściennych farbach. Wyszło to na jaw, gdy do lekarzy zaczęło zgłaszać się coraz więcej dzieci, u których wykryto niebezpiecznie wysoki poziom ołowiu. Co wywołało jeszcze większy szok, to fakt, że administracja o tym wiedziała i przymykała na to oko. Zaczęły się protesty, poleciały też głowy.
Przez jakiś czas przedstawiciele NYCHA nie mówili nic o dzieciach. Później przyznali, że mieli informacje z miejskich szpitali o chorych maluchach. Teraz, w czwartek, administracja oficjalnie podała liczbę: 1160 dzieci. Tyle maluchów trafiło do szpitali z wysokim poziomem ołowiu od 2012 r. Wszystkie mieszkały na miejskich osiedlach.
Ołowiany skandal ujawnił również inne uchybienia NYCHA. W zleconych już przez sąd, gdzie trafiła sprawa, inspekcjach stwierdzono, że setki mieszkańców żyją w warunkach zagrażających ich zdrowiu, a nawet życiu. Burmistrz w odpowiedzi na protesty przeznaczył miliony dolarów na przeprowadzenie inspekcji w mieszkaniach i koniecznych remontów. Niesmak jednak pozostaje.

Najnowsze