USA NOWY JORK CHICAGO
USA usa Tajemnicze zniknięcie polskiego kierowcy ciężarówki Gdzie jest Piotr Pytlik? Jego brat prosi o pomoc w poszukiwaniach

Tajemnicze zniknięcie polskiego kierowcy ciężarówki Gdzie jest Piotr Pytlik? Jego brat prosi o pomoc w poszukiwaniach

14.04.2016, godz. 00:00
Zaginiony Piotr Pytlik
foto: Archiwum

Piotra ostatni raz widziano w piątek 1 kwietnia i od tego dnia ślad po nim zaginął.
Miał tego dnia wyjechać w kolejną trasę swoją ciężarówką. Jego kolega zmiennik zadzwonił do Piotra o godz. 5 pm. Dał mu znać, że jedzie po niego.  To był ostatni kontakt z Piotrkiem. Kolega poprosił go też o zrobienie zakupów w polskim. Kiedy Piotr nie odbierał telefonu przyjaciel pojechał do jego mieszkania. Bał, że coś się stało. Miał klucze od mieszkania Piotrka. Po wejściu do domu zobaczył listę zakupów, która mu dyktował, włączony komputer i telewizor. Piotra ani jego auta nie było. Zaginięcie Polaka zostało zgłoszone na policję.

Do redakcji „Super Expressu” zgłosił się Adrian Pytlik, który desperacko szuka swojego zaginionego brata 36 - letniego Piotra. Adrian mieszka w Polsce i zamartwia się tym, co stało z jego najbliższym krewnym. Adrianowi udało się ustalić, że ostatni raz Piotr używał swej karty kredytowej w poniedziałek 4 kwietnia w Grand Canyon w Nevadzie. Co tam robił Piotr i czy to on płacił kartą - tego nie wiadomo. Nie był hazardzistą.
Nasz rodak jest kierowcą ciężarówki. Pochodził z Dąbrowy Górniczej w woj. śląskim. Mieszkał sam w Palos Hills. Do Stanów przyjechał 15 lat temu. Wedle relacji jego brata nie cierpiał na depresję ani na żadną inną chorobę. Nie zażywał też żadnych lekarstw.
- Piotr ma około 180 cm wzrostu waży około 80 kg,  goli się na łyso i ma zapuszczoną brodę. Nie ma znaków szczególnych, czasem nosi okulary. Jestem jego jedynym bliskim krewnym, gdyż  nasi rodzice zmarli - opowiada nam ze smutkiem w głosie Adrian.
Dodaje też, że pierwszy raz zdarzyła się taka sytuacja, że Piotrek zniknął bez słowa, że to do niego jest niepodobne. Nie zawalał pracy. Był bardzo sumienny.
- Brat palił tylko papierosy, nie pił alkoholu. Ostatnio testowano go obecność narkotyków w organizmie. Badania nic nie wykazały - dodaje brat, który ostatni raz rozmawiał z Piotrem w niedzielę 27 marca.  
- Kiedy dzwonię do brata, od razu włącza się poczta głosowa. Boję się myśleć o najgorszym, że coś sobie zrobił i sam nie wierzę swoim myślom. Mieliśmy plany. We wrześniu miałem przyjechać do niego. 25 marca miał urodziny. Mimo, że był zaproszony by świętować Wielkanoc u znajomych, został w domu. No i właśnie 4 kwietnia, kiedy to ostatni raz była używana jego karta, przypadała 10. rocznica śmierci naszych rodziców. Zmarli oboje tego samego dnia. To była dla nas straszna tragedia – powiedział nam Adrian.

Piotr Pytlik jeździł Mazdą 6 Combi, rocznik 2002-2007, koloru ciemno szarego. Ktokolwiek  ma jakieś informacje na temat zaginięcia naszego rodaka, proszony jest o kontakt
z oficerem Oneil pod numerem telefonu 1 708- 598- 2992, sprawa numer- 131605264 z Departamentu Policji z Palos Hills, lub nadanie emalia do Adriana Pytlika na adres adrianpytlik@yahoo.com

autor: Marta J. Rawicz zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: