NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork nasze sprawy Mec. Sławek Platta: W labiryncie odpowiedzialności

Mec. Sławek Platta: W labiryncie odpowiedzialności

10.07.2015, godz. 16:47
Sławek Platta
foto:

Sławek Platta jest zarządzającym partnerem w kancelarii The Platta Law Firm, która mieści się niedaleko Wall Street na dolnym Manhattanie. Pan Sławek ukończył studia prawnicze w Polsce (tytuł magistra prawa kanonicznego oraz cywilnego), jak również zdobył tytuł magistra prawa ze specjalnością prawa porównawczego na Uniwersytecie im. Frederica G. Levina na Florydzie. Kancelaria zajmuje się głównie wypadkami budowlanymi ale również sprawami cywilnymi jak i Worker's Compensation.

Czy można wygrać sprawę o upadek na kawałku rury?

Na terenie budynku położonego na Manhattanie prowadzono złożone prace budowlane. Generalny wykonawca zatrudniony przez właściciela budynku, zatrudnił do tego projektu wiele innych przedsiębiorstw, w tym firmę zarządzającą projektem, firmę elektryczną, firmę instalującą systemy przeciwpożarowe oraz głównego podwykonawcę do ścian kartonowo-gipsowych i stolarki. Z kolei główny podwykonawca zlecił taśmowanie, szpachlowanie, wstawianie płyt kartonowo-gipsowych oraz prace stolarskie jeszcze innemu pod-podwykonawcy.

Podczas realizacji powyższego projektu, pracownik firmy instalującej systemy przeciwpożarowe doznał obrażeń po tym jak poślizgnął się na kawałku rurki od instalacji tryskacza. Poszkodowany zeznał, że wcześniej celowo wyrzucił tą część do kubła na śmieci, ale pracownicy szpachlujący ściany, zatrudnieni przez pod-podwykonawcę, przewrócili kubeł z którego wypadły różne elementy, między innymi rurka na której on się przewrócił. Ponadto, poszkodowany wskazał, że przyczyną jego wypadku było także nieodpowiednie oświetlenie miejsca pracy.

Poszkodowany wniósł pozew o odszkodowanie przeciwko wszystkim powyżej wymienionym podmiotom, nie wliczając własnego pracodawcy, wskazując naruszenia przepisów Prawa Pracy (§ 200 i § 241 (6)). Prawnicy pozwanych wnieśli wnioski o automatyczne oddalenie pozwu. Sędzia pierwszej instancji przychylił się do tego wniosku, oddalając pozew przeciwko właścicielowi, generalnemu wykonawcy, głównemu podwykonawcy i firmie zarządzającej. Prawnicy poszkodowanego złożyli apelację.

Rozpatrując apelację, Pierwszy Departament Apelacyjny (stanowiący prawo dla Manhattan i Bronx) orzekł, że sędzia prawidłowo uznał, iż główny podwykonawca, działając jako agent właściciela i generalnego wykonawcy, nie naruszył przepisu Prawa Pracy (§ 200), ponieważ nie było dowodów wskazujących na to, że to on stworzył niebezpieczne warunki pracy lub w jakikolwiek sposób wiedział o ich istnieniu. Sędziowie zwrócili uwagę na to, że główny podwykonawca zlecił wszystkie swoje zadania pod-podwykonawcy i żaden z jego robotników tam nie pracował. O uczestnictwie głównego podwykonawcy w całym tym przedsięwzięciu świadczyły jedynie wizyty prezesa firmy, który przyjeżdżał na teren budowy raz w tygodniu i spędzał tam jedną godzinę. W związku z tym, Sędziowie Apelacyjni orzekli również, że skoro główny podwykonawca nie ponosił odpowiedzialności, to i właściciel budynku oraz generalny wykonawca jako podmioty nadrzędne nie mogły być odpowiedzialne za działania pod-podwykonawcy.

Pierwszy Departament orzekł jednak, że główny podwykonawca naruszył inny przepis Prawa Pracy (§ 241 (6)), ponieważ na podstawie zawartej umowy z głównym wykonawcą, był on upoważniony do sprawowania nadzoru nad pracami związanymi z wstawianiem płyt kartonowo-gipsowych, a to właśnie pracownicy którzy szpachlowali ściany sprawili, że kawałek rurki znalazł się na podłodze. Sędziowie Apelacyjni, wbrew twierdzeniom prawników pozwanego, uznali również, że wskazany w pozwie przepis Kodeksu Przemysłowego (12 NYCRR 23-1.7(e)(2), dział „Potknięcia i inne zagrożenia") znalazł zastosowanie w tej sprawie, mimo, że poszkodowany poślizgnął się, a nie potknął.

Co więcej, Pierwszy Departament orzekł, że sędzia prawidłowo oddalił wniosek firmy elektrycznej, ponieważ jej prawnicy nie wykazali, że ich klient nie wiedział o przepalonej żarówce w miejscu upadku poszkodowanego. Sędziowie wskazali, że należało także ustalić, czy nieodpowiednie oświetlenie nie przyczyniło się do wypadku. Pozwana firma elektryczna, na podstawie zawartej umowy, działała jako agent głównego wykonawcy, w związku z czym poszkodowany był uprawniony do kontynowania przeciwko niej sprawy o naruszenie przepisu Kodeksu Przemysłowego (12 NYCRR 23-1.30, dział „Oświetlenie"). Poza tym Sędziowie uznali, że w toku dalszego postępowania należało również rozstrzygnąć jej odpowiedzialność za naruszenie innego przepisu Prawa Pracy (§ 200), ponieważ nie wiadomo było czy nie wiedziała o przepalonej żarówce.

Wreszcie, Pierwszy Departament orzekł, że sędzia pierwszej instancji błędnie oddalił pozew przeciwko firmie zarządzającej (w zakresie naruszenia przepisu § 200 Prawa Pracy). Sędziowie wyjaśnili, że istniały dowody na to, że firma wiedziała o złym oświetleniu. Poszkodowany zeznał bowiem, że przed wypadkiem zwrócił uwagę kierownikowi firmy zarządzającej i powiedział mu o przepalonej żarówce.

W związku z powyższym, Pierwszy Departament Sądu Apelacyjnego w części podtrzymał decyzję sędziego, ale także przywrócił powództwo poszkodowanego przeciwko niektórym z pozwanych.

Jeśli Państwo sami stali się ofiarą wypadku, lub znają kogoś kto ma problem ze swoim wypadkiem, to zapraszamy do bezpłatnej konsultacji prawnej pod numerem telefonu 212-514-5100, emailowo pod adresem swp@plattalaw.com, lub w czasie osobistego spotkania w naszej kancelarii na dolnym Manhattanie. Możecie Państwo również zadać nam pytania bezpośrednio na stronie internetowej (www.plattalaw.com) używając emaila lub czatu który jest dostępny dla Państwa 24 godziny na dobę. Zawsze udzielimy Państwu bezpłatnej porady w każdej sprawie w której będziemy mogli Państwa reprezentować.

Na naszej stronie internetowej mogą Państwo (po lewej jej stronie) sami sprawdzić status swojej sprawy sądowej (prowadzonej nawet przez inną kancelarię), po wpisaniu numeru akt sądowych (index number) swojej sprawy w istniejące tam pole. Ta część strony jest skonfigurowana bezpośrednio z oficjalnym systemem sądowym stanu Nowy Jork, dzięki czemu wiadomości jakie uzyskają tam Państwo na temat swoich spraw są oficjalnymi danymi sądowymi. Gdyby z jakiegokolwiek technicznego powodu nie udało się Państwu odnaleźć swojej sprawy w tym systemie, to z przyjemnością pomożemy ją odnaleźć telefonicznie.

autor: Sławomir Platta zobacz inne artykuły tego autora
Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: