NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork dowcipy Dowcipy na poniedziałek

Dowcipy na poniedziałek

31.10.2016, godz. 00:00

Rodzina siedzi przy stole. Mały Tomek pyta się taty:
- Tatusiu dlaczego ożeniłeś się z mamą?
Tata odkłada widelec i patrząc na żonę mówi:
- Widzisz, nawet dziecko tego nie rozumie...

Gabinet dentystyczny. Z fotela schodzi zapłakany 7-latek. Matka uśmiechnięta, bo ząbki wyborowane.
- Syneczku, co panu powiesz?
- Ty chamie!

Grupa Amerykanów wybrała się na wakacje do rosyjskiego parku.
Idąc przez las napotykają w oddali niedźwiedzia. Przerażeni w popłochu zaczynają uciekać!!! Niedźwiedź za nimi...
nie patrząc przed siebie uciekają ile sił w nogach!!!
Tuż nie opodal Rosjanie rozbili biwak - kocyk na trawce,
ogórki w słoiku, ognisko, kiełbaski... wódka jak to Rosjanie.
Amerykanie uciekając w popłochu wpadają na kocyk, wylewają gorzałę, depczą kiełbaski...
Na to Rosjanie nie wiele myśląc rzucili się w pogoń za Amerykanami.  Dogonili ich i spuścili im konkretne „lanie”
Wracając zadowoleni, jeden do drugiego:
- Ty ale ten włochaty to się nieźle bił...

- Mamo, zobacz! Przez wakacje piersi mi urosły.
- Wiem.
- A jak myślisz, od czego tak urosły?
- Od piwa, Marcin, od piwa?

Przychodzi grabarz do domu i mówi do żony:
- Dawaj obiad bo miałem ciężki dzień.
- A co się stało? - pyta żona.
- Wiesz, dzisiaj chowaliśmy znanego artystę i miał taki aplauz, że musieliśmy go dziewięć razy wykopywać.

Wchodzi blondynka do windy, a tam stoi facet i pyta się:
- Na drugie ?
- Agnieszka.

Kopalnia. Do szatni wpada dyrektor:
- Kto wczoraj pił?! - pyta.
Grobowa cisza, w pewnej chwili Janek mówi:
- Ja piłem.
- To się zbieraj, idziemy na klina. A reszta do roboty!

W drodze do nieba spotykają się dusze dwóch facetów i zaczynają rozmowę:
- Ja zmarłem przez zimno. No wiesz niska temperatura, organizm nie wytrzymał...
- Ja zmarłem ze zdziwienia...
- Jak to ze zdziwienia?
- Wracam wcześniej z pracy, widzę gołą żonę w łóżku, no to szukam faceta. Sprawdzam pod łóżkiem, za szafą, w szafie, na balkonie, w łazience, w kuchni, jednym słowem wszędzie i nie mogę go znaleźć. I z tego zdziwienia umarłem.
- Oj, żebyś ty wtedy zajrzał do lodówki, to obaj byśmy żyli.

tagi: dowcipy
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: