NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork ameryka Amnestia Obamy szansą dla Polaków i... ekonomii

Amnestia Obamy szansą dla Polaków i... ekonomii

24.11.2014, godz. 02:00
reforma, imigracja, USA
foto: dreamstime

Emocje – tak pozytywne jak i negatywne – wokół ogłoszonej amnestii Baracka Obamy (53 l.) nie opadają. Prezydent  konsekwentnie zapewnia o słuszności swej decyzji i stanowczo podkreśla, że jedynie przyjęcie ustawy imigracyjnej przez Izbę Reprezentantów może wpłynąć na zmianę jego zdania. Powtórzył to po raz kolejny podczas przemówienia w Las Vegas. Być może do powrotu do debaty przekona republikanów raport ekonomistów, którzy wyliczyli, że prezydencka dyrektywa jest bardzo korzystna dla  amerykańskiej gospodarki.

Zgodnie z zapowiedzią dzień po orędziu do Amerykanów, Barack Obama nakreślił swój plan imigracyjny podczas przemówienia w Del Sol High School w Las Vegas. W dużym skrócie oferta prezydenta brzmi: jeśli jesteś w USA dłużej niż pięć lat, masz dzieci, które są obywatelami albo rezydentami, jeśli się zarejestrujesz, nie masz na sumieniu żadnych ciężkich przestępstw, będziesz płacić podatki, to możesz wystąpić o pobyt tymczasowy bez obawy przed deportacją. Przemawiając do zebranego tłumu, Obama – chcąc ustosunkować się do zarzutów, że podlizuje się latynoskim wyborcom – powiedział, że jego propozycja jest skierowana do każdego imigranta, który spełnia wymagania. – Nie każdy, kto przybywa do USA jest Latynosem. Ja jestem z Chicago. Mamy tam imigrantów z Irlandii, którzy nie mają uporządkowanych spraw związanych z pobytem. Mamy wielu Polaków, którzy nie mają „porządku w papierach”. Dlatego chcę im pomóc, na ile mogę   –  mówił Obama, a jego słowa były przyjmowane z wielkim aplauzem. Ale plan prezydenta będzie mieć pozytywne skutki na ekonomię. Według wyliczeń  Council of Economic Advisers (CEA), w ciągu najbliższych 10 lat produkt krajowy brutto wzrośnie z $90 mld do $210 w 2024. Ponadto zwiększy się potencjał siły roboczej, która będzie mogła być równomiernie rozłożona na poszczególne branże; wzrośnie średnia płaca; dzięki rozpędzającej się gospodarce zmniejszy się zadłużenie publiczne – do 25 mld w 2024 roku.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: