NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork newsy Życie nielegalnego za prezydentury Donalda Trumpa

Życie nielegalnego za prezydentury Donalda Trumpa

18.02.2017, godz. 00:00
Donald Trump
Donald Trump foto:

Wraz z wprowadzeniem antyimigracyjnego dekretu – mimo że tymczasowo zablokowanego – tysiące imigrantów w Nowym Jorku i całych Stanach boją się o swój los. Strach potęgują też ostatnie naloty ICE. Kto powinien się bać? Kto zagrożony jest deportacją? O tym rozmawiamy z mecenasem Marcinem Muszyńskim.

Wraz z wyborem Donalda Trumpa na prezydenta, nastały ciężkie czasy dla nielegalnych imigrantów. Gazety nieustannie donoszą o masowych deportacjach, przed naszymi oczyma przewijają się zdjęcia zakutych w kajdanki imigrantów. Czy rzeczywiście jest tak źle, jak donoszą media?
– Prezydent Trump lubi robić rzeczy z rozmachem i on doskonale rozumie, jak może wykorzystać media do swoich celów. Pamiętamy przecież, że nielegalni imigranci i ich deportacje były jednymi z głośniejszych obietnic wyborczych obecnego prezydenta. Przeciętny wyborca Trumpa postrzega zatem obecną sytuację i histerię w mediach, jako spełnienie wyborczych obietnic. Prawda jest jednak taka, że media nie do końca przedstawiają prawdziwy obraz obecnej sytuacji. Te rzekome naloty, które miały do tej pory miejsce nie różnią się niczym od nalotów, które były regularnie dokonywane za prezydentury Obamy. Nie pamiętam, żeby media podnosiły taki alarm, kiedy poprzedni prezydent deportował rekordową liczbę nielegalnych imigrantów każdego roku.

Prezydent wydał kilka dekretów wykonawczych, które docelowo mają zwiększyć liczbę aresztowań nielegalnych imigrantów. Kiedy możemy się spodziewać, że zaczniemy naprawdę odczuwać efekty ich działania?
– Przede wszystkim proszę pamiętać, że do tej pory Kongres jeszcze nie przekazał dodatkowych funduszy na pokrycie kosztów związanych z dekretem o surowszym egzekwowania prawa imigracyjnego. Deportowanie nielegalnego imigranta wiąże się z niemałymi kosztami i funduszy na tak szeroko zakrojone deportacji po prostu nie ma.  Jeżeli znajdą się nowe środki na zatrudnienie dodatkowych agentów ICE, na zatrudnienie dodatkowych sędziów imigracyjnych, oraz na budowę nowych więzień imigracyjnych, to wtedy sytuacja może się zrobić bardziej dramatyczna.

Kto powinien obawiać się najbardziej?
– Najbardziej zagrożeni powinni czuć się ci imigranci, którzy mają już wyroki deportacyjne, ale nigdy nie podporządkowali się nakazowi wyjazdu. Takie osoby relatywnie najłatwiej jest deportować, gdyż w większości przypadków nie mają już one prawa do rozprawy przed sądem deportacyjnym. Oczywiście osoby, które zostały skazane za przestępstwa kryminalne również powinny czuć się zagrożone, gdyż wiele przestępstw powoduje, że na wypadek aresztu nie można nawet wpłacić kaucji.

A co z osobami na statusach DACA?
Do tej pory, prezydent Trump podtrzymuje dekret prezydenta Obamy i osoby kwalifikujące się na DACA mogą nadal składać nowe wnioski oraz odnawiać wygasające pozwolenia na pracę. Gdyby urząd imigracyjnych chciał, mógłby każdej osobie na statusie DACA wysłać pismo wzywające na rozprawę deportacyjną, ale jak widać nic takiego obecnie się nie dzieje i osobiście nie widzę powodu, dla którego miałoby to się zmienić.
Rozmawiał Marcin Żurawicz

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: