NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork newsy Znaleźli ludzkie szczątki w domu na Ozone Park?

Znaleźli ludzkie szczątki w domu na Ozone Park?

21.06.2013, godz. 02:00
NYPD
foto:

Wygląda na to, że FBI miało nosa... Agenci federalni wykopali w domu słynnego gangstera Jamesa Burke'a ( 64 l.) "materiał, w którym mogą znajdować się ludzkie szczątki" - donosi Fox News.

Jak pisaliśmy we wczorajszym wydaniu "Super Expressu", agenci z Evidence Response Team od kilku dni przekopywali teren znajdującej się na Ozone Park posiadłości, w której przed laty mieszkał mofioso. I wygląda na to, że ich podejrzenia, co do tego, że Burke faktycznie pozbywał się tam ciał swoich ofiar, były słuszne.

- Mogę tylko powiedzieć, że natrafiliśmy na materiał, w którym mogą się znajdować ludzkie szczątki. Nie możemy powiedzieć jednak niczego na sto procent, dopóki nie przeprowadzimy odpowiednich testów - poinformował w środę po południu rzecznik FBI, odmawiając dalszych komentarzy.

Wiadomo, że gangster był znany z tego, iż pozbywał się ciał swoich ofiar w dobrze znanych mu miejscach - m.in. na zapleczu baru Robert's Lounge, który prowadził. W 1980 roku federalni wykopali w piwnicy baru ludzką kość ramieniową i nogi.

James Burke - gangster znany w świecie przestępczym jako "Jimmy the Gent", pracujący dla rodziny Lucchese - zainspirował Martina Scorsese, który wyreżyserował film "Goodfellas" (tyt. polski "Chłopcy z ferajny"). W rolę gangstera wcielił się Robert DeNiro.

Burke przeszedł do historii jako główny organizator jednego z największych napadów rabunkowych w historii USA. Był to skok w 1978 roku na cenny ładunek z samolotu Lufthansy, który wylądował na nowojorskim lotnisku JFK. Wartość zrabowanego łupu wynosiła 6 milionów dolarów. Według śledczych po tym napadzie Burke miał zlecić usunięcie albo osobiście zamordować niewygodnych i zbyt rozmownych uczestników tej akcji.

Jego działalność, jak i całej rodziny Lucchese, była pod obserwacją FBI, które dotarło do jednego z bliskich mu ludzi i zaproponowało współpracę. Burke i wielu innych gangsterów trafiło do więzienia. "Jimmy the Gent" zmarł za kratkami na raka płuc w 1996 roku.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: