NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork newsy Wyjaśniła się tajemnica śmierci 36-latki i jej synka z Harlemu. Były uczeń-kochanek-ojciec okazał się mordercą

Wyjaśniła się tajemnica śmierci 36-latki i jej synka z Harlemu. Były uczeń-kochanek-ojciec okazał się mordercą

29.12.2016, godz. 00:00
dreamstime_crime scene
foto: dreamstime

To nie było samobójstwo...  Wyjaśniła się zagadka śmierci 36-letniej  Felicii Barahony i je czteroletniego synka, którzy zostali znalezieni martwi w mieszkaniu na Harlemie. To ojciec chłopczyka i były kochanek kobiety zamordował ich z zimną krwią. Przyznał się sam do tego podczas przesłuchania na posterunku.

36-letnia Felicia Barahona i jej czteroletni synek Miguel zostali znalezieni martwi w apartamencie bloku przy W. 153rd St. niedaleko Riverside Drive. Kobietę leżała na podłodze w salonie z kablem wokół szyi, chłopczyk był utopiony w wannie. Początkowo policja podejrzewała, że mogło to kobieta mogła zabić synka a następnie siebie.  utopionego w wannie. Zachodziło podejrzenie, że mogła się czuć zaszczuta i osamotniona, bowiem żyła samotnie od czasu kiedy zwolniono ją w 2012 roku szkoły, gdzie pracowała, bowiem wdała się w romans z 18-letnim uczniem i zaszła z nim w ciążę... Ale podczas dochodzenia śledczy nabrali podejrzeń wobec byłego kochanka, z którym się rozstała krótko po skandalu. Niespełna 23-letni obecnie Isaac Infante podczas lawiny pytań przyznał się do zabójstwa. Jako powód podał to, że nie chciał płacić na dziecko i twierdził, że kobieta uniemożliwiała mu rozpoczęcie nowego związku...

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: