NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork newsy Wyborczy wtorek, czyli Midterm Elections. Cuomo, raczej wiadomo…

Wyborczy wtorek, czyli Midterm Elections. Cuomo, raczej wiadomo…

05.11.2014, godz. 00:00
Andrew Cuomo
Andrew Cuomo foto:

We wtorek osoby uprawnione do głosowania – urodzeni i naturalizowani Amerykanie – ruszyli do wyborów - tzw. Midterm Elections. Bardzo ważnych, bowiem zdecydują kto będzie rządzić nie tylko na Kapitolu, ale też w naszym stanie.

Od wczesnych godzin porannych nowojorczycy – poza tym, że wybierają kongresmanów do Izby Reprezentantów, głosują na gubernatora. O kolejną kadencję ubiega się demokrata Andrew Cuomo (56 l.), a jego przeciwnikiem jest republikanin Rob Astorino (47 l.). Jak podkreślają komentatorzy, w Nowym Jorku – stanie historycznie demokratycznym – raczej wiadomo, że Cuomo pozostanie. Zwłaszcza, że przedwyborcze sondaże są miażdżące dla Astorino.

Ale inaczej jest już w sąsiednim Connecticut, gdzie wyborcy również głosują na gubernatora. Tam kandydaci obu partii: demokrata Dannel Malloy (59 l.), będący obecnie włodarzem stanu oraz republikanin Tom Foley (62 l.) mają mniej więcej równe poparcie. Zadecydować mogą pojedyncze głosy.

Midterm Elections odbywają się w USA, co dwa lata i w czasie ich trwania Amerykanie wybierają całą 435-osobową Izbę Reprezentantów oraz jedną trzecią 100-osobowego Senatu. Z sondaży wynika, że wybory do Kongresu umocnią dotychczasową pozycję Partii Republikańskiej w Izbie o dodatkowe 15 miejsc (obecnie mają 233 mandatów).

W Nowym Jorku, w dystrykcie 12., obejmującym m.in. Greenpoint i Maspeth o kolejną kadencję ubiega się demokratyczna kongresmanka Carolyn Maloney (68 l.). Jej republikańskim oponentem jest Nick Di Iorio. W naszym stanie ważą się też m.in. losy republikańskiego kongresmana Michaela Grimma (dystrykt 11., obejmujący dolny Brooklyn oraz Staten Island), który ma problemy prawne i o stanowisko w Kongresie walczy z demokratą Domeniciem Recchią.

Jeżeli chodzi o wybory do Senatu, to partia prezydenta Baracka Obamy – czyli demokraci - mogą we wtorek stracić większość w Senacie. By przejąć tę Izbę republikanom potrzeba sześciu dodatkowych mandatów. Jest to cel możliwy do osiągnięcia, gdyż w kilku kluczowych stanach spada poparcie dla prezydenta.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: