NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork newsy Właściciele biznesów w Nowym Jorku płacą setki dolarów za jakieś bzdury wytknięte podczas kontroli. Więcej polskich skarg na urzędników!

Właściciele biznesów w Nowym Jorku płacą setki dolarów za jakieś bzdury wytknięte podczas kontroli. Więcej polskich skarg na urzędników!

13.05.2014, godz. 03:00
restauracja, czystość
foto:

Po naszych sobotnich informacjach o nadgorliwości nowojorskich urzędników, którzy za byle co wlepiają mandaty polskim przedsiębiorcom, Czytelnicy alarmują o podobnych przypadkach.

Właściciele sklepów obawiają się nie tylko opisywanych przez nas kontroli z Departamentu Zdrowia, bo także „patrolujący” ulice przedstawiciele Sanitation regularnie gnębią karami...

– Dosłownie dwa dni temu dostałam mandat za worek ze śmieciami wystawiony przed sklep wcześniej niż półtorej godziny przed jego zamknięciem – żali się właścicielka deli na Greenpoincie (nazwisko do wiadomości redakcji). – Na mandacie jest napisane, że worek znajdował się przy frontowych drzwiach, co jest nieprawdą! Leżał przy tylnym wyjściu ze sklepu i nikomu nie przeszkadzał. Jednak aby to udowodnić, muszę jechać i spędzić pół dnia w sądzie. Podobnie jak wielu innym ciężko pracującym osobom trudno mi znaleźć na to czas.

Przypomnijmy, informowaliśmy już o karze dla innej właścicielki sklepu, która zapowiedziała walkę z urzędnikami: pani Henryka została ukarana 200-dolarowym mandatem za to, że – zdaniem inspektora The New York City Department of Health – odpowietrzenie zlewu znajduje się o jeden cal za wysoko (sprawdził to „na oko”)!

Z kolei 500 dolarów kary należało się, według służb, pani Ani. Powód? Brak certyfikatu ukończenia kursu. – Taki kwit wśród pracowników mam tylko ja, lecz akurat musiałam wyjść do samochodu. Kontroler nie chciał poczekać 10 minut.

Podobnych przykładów wyliczyliśmy więcej... Są jednak osoby, które uważają, że w wielu przypadkach właściciele polskich biznesów sami są sobie winni. – Mam sklep od 20 lat i nigdy żadnego mandatu nie dostałem – mówi pan Jerzy, szef sklepu przy Manhattan Ave. – O czystość trzeba dbać, a niektórzy właściciele po prostu nie sprzątają regularnie. Poza tym nieznajomość prawa nikogo nie zwalnia z obowiązku stosowania się do przepisów.

Marcin Żurawicz

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: