NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork newsy Wielki jubileusz księdza Marka Sobczaka.Taki proboszcz to prawdziwe szczęście

Wielki jubileusz księdza Marka Sobczaka.Taki proboszcz to prawdziwe szczęście

03.05.2016, godz. 00:00
ksiądz Marek Sobczak, parafia św. kostki, Polonia
ksiądz Marek Sobczak, parafia św. kostki, Polonia foto:

Proboszcz Parafii Św. Stanisława Kostki na Greenpoincie, Marek Sobczak CM, świętował niedawno jubileusz 35-lecia kapłaństwa. Z tej okazji koncelebrował mszę w asyście księdza Rafała Kopystyńskiego CM, Prowincjonała Vincentian Fathers, księdza Stanisława Chorągwickiego CM, a także księdza Grzegorza Markulaka CM.

Ksiądz Marek Sobczak to postać niezwykle lubiana przez wiernych w polskiej dzielnicy. Obecny na wszystkich polonijnych uroczystościach zawsze jest gotów, aby nieść pomoc tym, którzy potrzebują jej najbardziej. Taki proboszcz to prawdziwe szczęście i łaska Boska – takie opinie można często usłyszeć z ust parafian. Nic więc dziwnego, że jubileuszowa uroczystość zgromadziła tłumy wiernych. Obecni byli między innymi: siostry z Holy Family of Nazareth, dzieci w strojach ludowych, gromada skrzatów Krasnoludki, zuchy Polskie Rydze, harcerki Górski Las, harcerze 7 MDH im. Zawiszy Czarnego, Skaliste Orły, 4 MDW im. Marszałka Józefa Piłsudzkiego oraz instruktorki i instruktorzy ZHPpgK. Wiersze autorstwa księdza Twardowskiego recytowały natomiast dzieci ze szkoły im. Marii Konopnickiej. Wierni wysłuchali również pięknej solowej arii Ave Maria w wykonaniu organistki Małgorzaty Staniszewskiej, której towarzyszył chór kościelny.
– Każdy jubileusz, nawet taki nietypowy jak 35-lecie skłania do refleksji – powiedział „Super Expressowi” ksiądz Marek Sobczak. – W takich chwilach pamiętam, że Błogosławiony Karol de Foucauld mówił, że „ksiądz jest monstrancją. Jego zadaniem jest ukazywanie Jezusa. Musi zniknąć po to, by tylko Jezus był widziany”. Innymi słowy, kapłan, kiedy zaczyna jakieś działanie, akcję, winien mówić: „Panie, spraw, bym nie przeszkadzał działaniu Twojej łaski, bym sobą nie zasłaniał Ciebie…” A to przecież nie jest łatwe, bo ksiądz jest tylko człowiekiem wypełnionym własnymi ambicjami. Dlatego, świętując jubileusze, a każda sprawowana przeze mnie msza święta, można by rzec, jest takim jubileuszem tej pierwszej, to zamiast cieszyć się pełnią radości, często boję się, gdyż zastanawiam się, co o mnie sądzi Bóg... Jak On mnie ocenia? I mobilizuje mnie to, aby zadanie wyznaczone przez Niego, jeszcze sumienniej realizować w codziennym życiu... Natomiast, za każdy dzień kapłańskiego życia dziękuję Bogu, który powiedział „Pójdź za mną”, jak i moim ukochanym rodzicom, którzy swoją wiarą i miłością ku Bogu, przyczynili się do mojego wyboru drogi życia. To jest Ich jubileusz. Modlę się, aby Bóg to zauważył i docenił – dodał ksiądz Marek.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: