NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork newsy Właścicielki cudem uratowane z pożogi!

Właścicielki cudem uratowane z pożogi!

16.05.2013, godz. 02:00
pożar
foto:

Ten pożar wstrząsnął polonijną społecznością w Chicago. Przed kilkoma dniami spłonęła popularna sala bankietowa Camelot znajdująca się w Hickory Hills.

Przyczyny pożaru nie są jeszcze znane. Wiadomo jedynie, że ogień zaczął się rozprzestrzeniać od kuchni. A pożar wybuchł o godz. 4.30 nad ranem.

- To jest dla nas straszna tragedia. Ale najważniejsze, że wraz z moją siostrą Janinką jesteśmy żywe i zdrowe - mówi nam Krystyna Drozek, współwłaścicielka Camelotu, która wraz ze swoją siostrą przebywała w budynku, kiedy wybuchł w nim pożar. - Uratował nas strażak Ryan Bajt. Gdyby przyszedł po nas kilka minut później, już byśmy nie żyły. Miałyśmy ogromne szczęście w tym wielkim nieszczęściu - dodaje.

Jak mówi pani Krystyna, w tej tragedii nie zostały same.

- Spotykamy się z ogromnym wsparciem ludzi o dobrych sercach, którym chciałybyśmy za pomoc serdecznie podziękować. Jednocześnie zapewniam, że nasi klienci mogą być spokojni o wszystkie uroczystości, które planowali u nas zorganizować. Nikt nie będzie się czuł poszkodowany - dodała pani Krystyna.

Sala bankietowa Camelot była nie tylko jedną z najbardziej popularnych sal wśród Polonii, często korzystali z niej również Amerykanie. Camelot przez kilkanaście lat ugruntował swoją pozycję na rynku chicagowskim. Piękny wystrój, miła obsługa i rewelacyjna kuchnia przyciągały rzesze klientów. Panie Krystyna i Janina są góralkami, które kochały swoją pracę i wkładały w nią nie tylko swój czas, ale i serca.

W ubiegłym roku sala przeszła kapitalny remont, który pochłonął ogromne koszty. Jak nas zapewniła pani Krystyna, Camelot zostanie odbudowany tak szybko jak to będzie możliwe i wydźwignie się jak przysłowiowy Feniks z popiołów.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: