NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork newsy Uroczystości pogrzebowe tragicznie zmarłego Polaka. Greenpoint pożegnał Marcina

Uroczystości pogrzebowe tragicznie zmarłego Polaka. Greenpoint pożegnał Marcina

24.06.2015, godz. 01:00
Marcin Celmer
foto:

Rodzina, przyjaciele, znajomi i sąsiedzi pożegnali 27-letniego Marcina Celmera, który zmarł w Bellevue Hospital w zeszły wtorek. Kilka dni wcześniej Polak został potrącony przez taksówkę na Williamsburgu.

Jak pisaliśmy, siła uderzenia była tak duża, że nasz młody rodak został jak z katapulty wyrzucony na chodnik. Upadając na ziemię najprawdopodobniej uderzył głową w ostrą krawędź chodnika lub kamień. Na miejsce zdarzenia zostały wezwane służby ratunkowe. Karetką natychmiast przewieziono go do Bellevue Hospital, gdzie lekarze kilka dni walczyli o jego życie. Niestety, w wyniku odniesionych ran Marcin zmarł.

W sobotę i w niedzielę ponad pół tysiąca osób odwiedziło Evergreen Funeral Home przy 131 Nassau Ave gdzie wystawiono trumnę z ciałem Marcina.

W poniedziałek w kościele św. Stanisława Kostki na Greenpoincie odbyła się msza pogrzebowa, w której uczestniczyło blisko 200 osób, w tym najbliższa rodzina zmarłego. Nabożeństwo odprawił proboszcz parafii, ksiądz Marek Sobczak, który osobiście znał młodego Polaka. Wzruszającą przemowę nad trumną wygłosiła siostra tragicznie zmarłego.

W trakcie uroczystości i przed kościołem wiele osób nie kryło łez. Rodzina oraz Polonia na Greenpoincie pogrążona jest w smutku i żałobie.

– To był wspaniały chłopak. Był uczniem polskiej szkoły. Zawsze z ochotą przychodził na zajęcia. Bardzo się interesował historią Polski i geografią. Brał czynny udział w życiu szkoły, często występował w szkolnych Jasełkach. To, co się wydarzyło jest wielką tragedią dla najbliższych Marcina i dla ludzi, którzy go znali – powiedziała Danuta Bronchard dyrektorka Polskiej Szkoły im. Marii Konopnickiej na Greenpoincie, która była nauczycielką Marcina. – Rodzice Marcina zawsze dbali o to, by miał kontakt z kulturą i tradycją Polską – dodaje Bronchard.

Marcin i jego rodzina od wielu lat mieszkali na Greenpoincie. Polak pozostawił pogrążoną w żalu żonę i małego synka Daniela. Najbliższa rodzina Marcina założyła konto w internecie na które można wpłacać donacje, które zostaną przeznaczone na edukację syna Marcina - giveforward.com/fundraiser/7x69/the-daniel-m-celmer-fund.

Marcin Żurawicz

Fot. Marcin Żurawicz (2)

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: