NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork newsy Upadek (w) Hollywood. Taki film przegrał z dyktatorem

Upadek (w) Hollywood. Taki film przegrał z dyktatorem

19.12.2014, godz. 00:00
„The Interview”
foto:

To porażające! Po ataku cyberprzestępców na firmę Sony odwołuje ona premierę i wejście do kin filmu „The Interview” o dyktatorze Korei Północnej. Ze strachu przed atakami decyduje się na stratę nawet 100 milionów dolarów. A Kim Dong Un zaciera ręce… W końcu pokonał amerykańską Fabrykę Snów.

Smutny widok. Plakaty filmu „The Interview” znikają z amerykańskich kin. Sony zdecydowało się odwołać projekcję po groźbach ataków na kina gdzie miała by być wyświetlana. Odwołano tez premierę i promocję filmu „Wywiad ze Słońcem Narodu”, które miały się odbyć w czwartek w Sunshine Cinema na Lower East Side. Wcześniej z promocji filmu wycofali się odtwórcy głównych ról - Seth Rogen i James Franco.

- Rozumiemy tę decyzję i zgadzamy się, że bezpieczeństwo pracowników kin i widzów jest najważniejsze - podkreślił producent filmu.

Multimedialny gigant uległ hakerom przedstawiającym się nazwą The Guardians of Peace (Strażnicy pokoju). Ostrzegli oni, że w razie projekcji „świat będzie pełen lęku”, przypominając przy okazji 9/11 i World Trade Center.

Wcześniej Strażnicy Pokoju włamali się na serwery Sony i wykradli 100 terabajtów danych. W tym prawie 32 tys. wiadomości kierowanych do i ze skrzynki dyrektora generalnego Sony Pictures Entertainment Michaela Lyntona. Emaile zawierają między innymi strzeżone w branży informacje dotyczące decyzji biznesowych, castingów, kosztów kolejnych filmów i harmonogramów premier wytwórni Sony Pictures Az do 2018 r.! To pokazało, że hakerzy są naprawdę groźni.

Według amerykańskich mediów, władze już potwierdziły, że stoi za nimi koreański reżim.
Pojawiają się jednak spekulacje, że twórcy filmu mogą przejść do kontrataku – dokładnie tą samą drogą – przez Internet. Film mógłby się ukazać bowiem w sieci, w wersji płatnej – na serwisach streamingowych, lub nawet kompletnie bezpłatnej. Wtedy wszyscy na świecie mogli by się pośmiać z Kima i jego reżimu. A chyba tego najbardziej boi się dyktator.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: