NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork newsy Szef greenpoinckiej Unii nie żyje

Szef greenpoinckiej Unii nie żyje

21.05.2013, godz. 02:00
Tomasz Kwaitkowski, P-SFUK
foto:

Znał go chyba każdy rodak, który miał konto w Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej na Greenpoincie. Z charakterystycznym przyjaznym uśmiechem na twarzy dbał o to, aby Polacy mieszkający za Wielką Wodą dobrze się czuli w instytucji, która trzyma ich pieniądze. Wyciągał pomocną dłoń do wszystkich, którzy potrzebowali wskazówek, gdzie i jak załatwić swoją sprawę w P-SFUK. Tomasz Kwiatkowski (†52 l.), kierownik greenpoinckiego oddziału Unii nie żyje.

Tomasz Kwiatkowski zmarł w wieku 52 lat w minioną sobotę. Osierocił dwóch synów - Karola i Michała. Wdową została jego żona Jolanta.

- Jeszcze w ubiegłym tygodniu normalnie pracował. Nie widzieliśmy, by miał jakikolwiek problem ze zdrowiem. Jak zawsze z wrodzonym uśmiechem czuwał nad odziałem P-SFUK położonym przy 100 McGuinness Blvd. na Greenpoincie. Zmarł nagle w sobotę wieczorem na zawał serca -mówi nam Mariusz Moryl, Marketing Manager Polish & Slavic FCU. - Był bardzo pomocnym kolegą, miał wspaniałe serce i duszę. Był zawsze bardzo wesoły, co w szczególności doceniali nasi klienci, którzy z pewnością osobiście poznali Tomka. Jego nagła śmierć to wielka strata - dodał Moryl.

To strata nie tylko dla Unii, ale i Polonii. Kwiatkowski aktywnie udzielał się w różnego rodzaju polonijnych organizacjach. Od kilkunastu lat działał w Pulaski Association of Business and Professional Men, Inc.

- Wszyscy jesteśmy w szoku. Będzie go nam bardzo brakowało - powiedział Dariusz Knapik, właściciel Victoria Consulting & Development, Wielki Marszałek Parady Pułaskiego 2011 roku. - Znaliśmy się bardzo długo. Zawsze mogłem na niego liczyć. Wspierał mnie i naszą organizację, której był długoletnim członkiem. Był świetnym przyjacielem i bratnią duszą. Nigdy nikomu niczego nie odmówił, każdy, kto go znał, wiedział, że może się do niego zwrócić z prośbą o pomoc. Świetny przyjaciel. Człowiek o wielkim sercu ze wspaniałą duszą - mówi Dariusz Knapik.

Prywatnie pasją pana Tomasza był sport, a w szczególności piłka nożna. Od lat brał udział w polonijnych rozgrywkach, w których można było zobaczyć jego niemałe umiejętności. Był również zagorzałym kibicem piłkarskim. Jego nagłe odejście to wielka strata, nie tylko dla jego najbliższych, ale również dla całej Polonii.

Jak usłyszeliśmy w Arthur's Funeral Home, który przygotowuje ostatnią drogę zmarłego, nie są jeszcze znane szczegóły uroczystości żałobnych.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: