NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork newsy Sex-przestępcy wylądowali na Greenpoincie

Sex-przestępcy wylądowali na Greenpoincie

24.04.2015, godz. 01:00
Greenpoint, NYC
foto:

Skandal! Władze miasta ulokowały na Greenpoincie kilkunastu notowanych przestępców seksualnych. Jak donosi „New York Post” zrobiono to po ostrej krytyce, że trzymają tak niebezpiecznych ludzi… na Manhattanie. Zamiast umieścić ich w jakichś schroniskach poza metropolią, z dala od ludzi – a zwłaszcza dzieci – przeniesiono ich do polskiej dzielnicy!

Wszystko zaczęło się od tego jak „New York Post” dotarł do raportu policji, z którego wynikało, że Departament ds. Bezdomnych (Department of Homeless Services - DHS) i władze miasta pozwalają, by gwałciciele, pedofile i inni zboczeńcy mający na koncie wyroki mieszkali sobie tuż obok szkół i placów zabaw w Bellevue Men’s Shelter przy East 30th Street. W sumie chodziło o około 60 przestępców. Wśród przebywających tam osób był m.in. notoryczny gwałciciel Rodney Stover, który niedawno dokonał brutalnej napaści seksualnej na kobietę w barze na Manhattanie. Na szczęście został złapany i siedzi w areszcie, ale małe to pocieszenie zważywszy na fakt, że inni groźni przestępcy praktycznie cały czas pozostawali na wolności, wśród ludzi.
Po ujawnieniu przez gazetę oburzającego raportu, władze miasta i Departamentu ds. Bezdomnych powiedziały, że takich osób było tam „tylko” 16 i, że już się sprawą zajęły. A w jaki sposób? Chcąc szybko pozbyć się problemu przeniosły seks-przestępców na Greenpoint. Jak donosi „New York Post”, powołując się na anonimowe źródła z Departamentu ds. Bezdomnych, ulokowały kilkunastu groźnych zboczeńców w 200-łóżkowym schronisku-ośrodku społecznym BRC przy Clay Street. Co najbardziej niepokojące, jest on położony w niewielkiej odległości od jednego z greenpoinckich placów zabaw i tuż obok modnego Box Hotel.
– Takie działanie ze strony miejskiej agencji dobitnie świadczy o tym, że mają za nic nasze bezpieczeństwo a przede wszystkim zdrowie i życie naszych dzieci. Czy my jesteśmy mieszkańcami jakiejś gorszej kategorii a nasza dzielnica to śmietnik, gdzie można wyrzucać co się chce?! – mówi gazecie oburzony Cesar Dominguez, który mieszka ulicę od ośrodka Bowery Residents’ Committee (BRC). – To nie są zwykli bezdomni ludzie, to są notowani przestępcy i to najgorsi. Doskonale zdaję sobie sprawę, że każdy zasługuje na drugą szansę na resocjalizację, ale niektóre osoby powinny ją przechodzić z dala od rodzin z dziećmi – dodaje.
Faktem umieszczenia takich przestępców w greenpoinckim BRC oburzają się nawet sami mieszkający tam bezdomni.


Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: