NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork newsy Rozjechał bandziora by go… rozbroić!

Rozjechał bandziora by go… rozbroić!

16.04.2015, godz. 04:00
crime
foto:

Robocop – były oficer NYPD Michael Rapiejko. Policjanci w Arizonie bardzo poważnie podchodzą do swojej służby. Udowodnili właśnie, że potrafią działać błyskawicznie i nie cofną się przed niczym, by powstrzymać uzbrojonego przestępcę. Nawet jeśli trzeba go rozjechać! Tak właśnie uczynił Michael Rapiejko, były oficer NYPD, którego koledzy nazywają… Robocop.

Faktycznie, akcji jaką przeprowadził nie powstydziłby się filmowy gliniarz-robot. Ponieważ została zarejestrowana przez kamerę w aucie docenił ją szef departamentu policji w Marana – gdzie służy Rapiejko i gdzie miało miejsce niecodzienne wydarzenie – nazywając go bohaterem. A za nim miliony internautów!

Jak donosi „Daily News”, sensacyjna akcja miała miejsce w lutym, ale dopiero teraz wszyscy mogli o niej usłyszeć a właściwie zobaczyć na własne oczy, dzięki upublicznionemu zapisowi z kamery. – To co zrobił oficer Michael Rapiejko nie było łatwa decyzją – komentował na konferencji Terry Rozema, szef policji w Marana. –Ale ją podjął. Gdyby tego nie zrobił, gdyby nie powstrzymał uzbrojonego Mario Valencii, moglibyśmy mieć do czynienia z bardzo poważną sytuacją, najprawdopodobniej z zakładnikami. Naprawdę mogło wydarzyć się bardzo wiele złych rzeczy – dodał szef policji. I trudno odmówić mu racji. Zanim 36-letni Mario Valencia został „powalony” na ziemię przez oficera Rapiejko, dokonał kilku rozbojów z bronią w ręku. Z ustaleń policji wynika, że najpierw ukradł z Walmartu w Tucson strzelbę i amunicję. Następnie, ubrany tylko w bieliznę, napadł na 7-Eleven w Marana. Później włamał się do kościoła, skradł co mu wpadło w ręce, podpalił świątynię i ruszył dalej, włamując się po drodze do domu i niszcząc stojący na ulicy samochód.

Po pierwszym napadzie ruszyła już za nim powiadomiona policja. Jeden z radiowozów wyposażonych w kamerę, zarejestrował Valencię idącego ze strzelbą w kierunku Coca Cola Bottling Company. Na filmie, widać jak podejrzany staje w pewnym momencie i podkłada sobie lufę pod brodę, następnie strzela w powietrze. W tej sekundzie słychać głos policjanta z „filmującego” radiowozu: „Stand off, stand off. The gun is loaded”. W ten sposób dał znać centrali i innym policjantom dołączającym do akcji o niebezpieczeństwie i o tym, że broń jest naładowana. W tym momencie w kadrze ukazuje się inny radiowóz. Za jego kierownicą siedzi oficer Rapiejko. Naciska na gaz i z impetem uderza w Valencię, którego odrzuca kilka metrów do góry a potem na ziemię. Po tym słychać w tle głos obserwującego i nagrywającego wszystko policjanta: „Oh! Jesus Christ! Man down”.
Poza tym, że Valencia padł na ziemię i został rozbrojony, nic poważnego mu się nie stało. Po kilku dniach w szpitalu, stanął przed sądem i usłyszał zarzuty.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: