NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork newsy Polonusi głośniej śmieją się z Tuska niż z Kaczyńskiego

Polonusi głośniej śmieją się z Tuska niż z Kaczyńskiego

27.04.2013, godz. 02:00
Polonusi głośniej śmieją się z Tuska niż z Kaczyńskiego
foto:

Tak wesoło w naszej redakcji nie było dawno. Wszystko to za sprawą Kabaretu Moralnego Niepokoju, który odwiedził nas tuż przed występami dla nowojorskiej Polonii. Nasi goście, Przemysław Borkowski, Rafał Zbieć, Robert Górski, Mikołaj Cieślak oraz Magda Stużyńska, pokazali, że potrafią się śmiać na co dzień, a nie jedynie przed publicznością. To też gwarancja, że ci, którzy wybiorą się na ich występy, na pewno nie będą się nudzić.

- Jesteśmy tym razem z nowym programem "Pogoda na suma". Tak naprawdę występy przed Polonią nie różnią się niczym od tych w Polsce. Rodacy w Ameryce są na bieżąco z tematami, jakimi żyje kraj. Nazwiska polskich polityków także nie są im obce. Dlatego też żywo reagują na nasze skecze. Przyznam również, że z dowcipów o Tusku śmieją się głośniej niż z tych o Kaczyńskim - zdradza nam Robert Górski.

- My jesteśmy troszeczkę leniwi... Dlatego nasze skecze są raczej obyczajowe niż polityczne. Bo musielibyśmy je ciągle zmieniać... - dodaje ze śmiechem Mikołaj Cieślak. Dla męskiej części kabaretu nie jest to pierwsza wizyta w naszej metropolii.

- Lubimy to miasto, ale widzimy też i jego wady, jaką jest chociażby hałas i nieładny zapach. Niemniej ma niesamowitą energię i cieszymy się, że tu jesteśmy i że jeszcze nie musimy jechać do Polski - mówili zgodnie.

Przyznali też jednogłośnie, że uwielbiają Nowy Jork za... restauracje.

- My przyjeżdżamy się tu najeść. Naprawdę. Już nie możemy się doczekać tutejszych steków - mówi Górski. Z kolei dla Magdaleny Stużyskiej, znanej z roli Marcysi z serialu "Złotopolscy", jest to pierwsza wizyta w Nowym Jorku.

- To miasto pełne kontrastów, ale niewątpliwie fascynujące. Przyznam jednak, że spodziewałam się czegoś bardziej nowoczesnego. Wcześniej byłam w Hongkongu i tam ta nowoczesność mnie wręcz poraziła. Ale mimo wszystko cieszę się, że tu jestem. Na pewno chętnie tu wrócę, ale jednocześnie bardzo doceniam to, że mieszkam w Europie - wyznaje. - No i bardzo zazdroszczę wam widoku z okna i tarasu - dodała na koniec, a jej "zazdrość" podzielili i koledzy.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: