NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork newsy Polonia pomaga ratować Marcinka

Polonia pomaga ratować Marcinka

06.10.2012, godz. 02:12
Polonia pomaga ratować Marcinka
foto:

Otwórzmy swoje serca i pomóżmy Marcinkowi wygrać z ciężką chorobą. Polonia włączyła się do akcji zbierania pieniędzy na leczenie ciężko chorego chłopczyka z Polski. Najbliżsi dziecka borykają się z olbrzymimi kłopotami. Nie mają pieniędzy na kosztowne leczenie. - Najmniejszy datek wielu może sprawić więcej, niż największy datek jednego. Jeżeli możecie pomoc temu dziecku, będę Wam ogromnie wdzięczny – mówi Janusz Sporek, znany działacz polonijny i wujek chłopca.

Marcinek urodził się 22 marca 2010 roku. Rok później rodzice zauważyli, że przeszkadza mu wzdęty brzuszek. – Natychmiast poszliśmy do lekarza rodzinnego, który po krótkim badaniu wysłał nas do szpitala powiatowego w Limanowej, tam zostaliśmy odesłani do Nowego Sącza. Trudno powiedzieć czy lekarze już wtedy podejrzewali najgorsze, nam mówili, że może to tylko podwinięte jelito – opowiada nam Tomasz Sporek, ojciec dziecka.

Niestety, po wykonaniu kolejnych badań okazało się, że Marcinek jest ciężko chory. – Po kamiennej twarzy i zachowaniu pani wykonującej badanie wywnioskowaliśmy, że nie jest dobrze. Następnego dnia rano Marcinek został przewieziony do Szpitala Uniwersyteckiego w Prokocimiu. Tam padła konkretna diagnoza – u naszego maleństwa stwierdzono jeden z najcięższych nowotworów złośliwych wieku dziecięcego – neuroblastoma. Guz usadowiony w jamie brzusznej w chwili rozpoznania był bardzo dużych rozmiarów i dał przerzuty do węzłów chłonnych, śródpiersia tylnego, nerek i kości – mówi Tomasz.

Chłopczyk jest już po kilku cyklach chemioterapii. – Dodatkowo na początku sierpnia Marcin przeszedł ciężką operację wycięcia guza, na początku września zaś mega-chemię oraz autoprzeszczep szpiku. Po miesięcznym pobycie w sterylnej sali znów może cieszyć się z pobytu w domu i zabawy z braćmi. Niestety, tylko z braćmi, gdyż ze względu na jego obniżoną odporność musimy go trochę izolować – opowiada tata.

Chłopczyk jest już wykończony wizytami u lekarzy. – Jadąc na badania kontrolne bardzo płacze i nie chce iść do szpitala. Jest to niezmiernie trudne dla nas rodziców, bo ciężko takiemu maluszkowi wytłumaczyć, że tym razem nie zostaniemy, że przyjechaliśmy tylko na chwilę, na badanie…

W listopadzie Marcinka czeka radioterapia, a następnie leczenie choroby resztkowej polegające na podawaniu tabletek. – Niestety, neuroblastoma jest bardzo niebezpieczną chorobą, gdyż występuje ogromne prawdopodobieństwo nawrotu, często ze zdwojoną siłą. W niektórych przypadkach nawrót choroby występuje zaraz po radioterapii – mówi pan Tomasz.

Pojawiła się jednak iskierka nadziei na powrót chłopczyka do zdrowia. – W Niemczech możliwe jest leczenie choroby polegające na podawaniu przeciwciał, które mają za zadanie wzmocnić odporność organizmu i zapobiec rozwijaniu się w organizmie drobnych skupisk komórek nowotworowych. Terapia ta zwiększa szansę przeżycia o ok 20 proc. Jest bardzo kosztowna, bo wyceniono ją dla nas na 120 tys. euro. Prosimy ludzi o wielkim sercu o pomoc, prosimy żeby pamiętali, że dobro powraca – dodaje Tomasz. – Teraz najważniejsze jest dla nas to, aby być w domu razem, całą rodziną ja moja żona Beata, Kuba, Patryk i Marcinek. To jest bezcenne – kończy.


Strona Marcinka:
http://www.youtube.com/watch?v=b94G4Sf0mzk&feature=share

Blog Marcinka:

www.marcin-sporek.blogspot.com

Bank Polskiej Spółdzielczości S.A. Bank Spółdzielczy w Limanowej 34-600 Limanowa, Rynek 7,
Poland Swift Code: POLUPLPR Iban: PL63 8804 0000 0000 0021 9718 0015 z dopiskiem "MARCINEK

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: