NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork newsy Polonia na pomoc pogorzelcom z Dusznik

Polonia na pomoc pogorzelcom z Dusznik

05.03.2016, godz. 00:00
Tragiczny pożar w Dusznikach. Nie żyje dwoje dzieci
foto:

Los osób poszkodowanych w różnych tragediach czy dotkniętych ciężkimi chorobami nie jest obojętny Polakom mieszkającym w Stanach. Polonia wielokrotnie udowodniła, że w takich przypadkach otwiera serca. I to dla rodaków po obu stronach oceanu.

Podczas gdy trwa akcja pomocy pogorzelcom z Greenpointu, wielu Polonusów, w tym duża grupa naszych Czytelników, poruszył do żywego tragiczny pożar w Dusznikach, gdzie na oczach ojca spłonęło dwoje jego synków. Trzeci, Maurycy, który ostatkiem sił uciekł z płonącego domu przez okno, walczy w szpitalu o życie.
– To wielka tragedia. Pochodzę z Dusznik i bardzo mnie to poruszyło, zreszta nie tylko mnie. Jestem w Stanach dziesięć lat, ale pamiętam tę rodzinę. Tę matkę. Aż płakać mi się chce jak pomyślę przez co ona teraz przechodzi. Oni teraz będą potrzebować wiele pomocy. Sama jak tylko przeczytałam o tej tragedii znalazłam konto, dowiedziałam się u nas jak zrobić przelew z USA do na konto w Polsce i wpłaciłam – opowiada nam pani Paulina z Kearny w New Jersey. - Ogień i woda… Te dwa żywioły są naprawdę straszne. Idą święta a ta rodzina została bez niczego, straciła dzieci… - mówi nasza rodaczka. Osób poruszonych jak ona i chcących pomóc jest wiele. To dowód, jak wielkie serce ma Polonia.

Pożar w Dusznikach wybuchł przed północą w niedzielę. Dawid M. i piątka jego dzieci już spali. Nagle z pokoju chłopców rozległ się przerażający krzyk. To zbudziło ojca. Natychmiast wyprowadził na zewnątrz dwie córki i rzucił się na ratunek trzem synom. Niestety, powstrzymała go ściana ognia. 6-letni Maurycy zdołał wyskoczyć z pokoju przez okno. Zwęglone ciała jego braci strażacy odkryli po ugaszeniu pożaru. Maurycy płakał z bólu, ale był przytomny. Został przewieziony do Centrum Leczenia Oparzeń Dla Dzieci i Młodzieży w Szczecinie. Ma poparzone aż 40 procent ciała i dlatego lekarze nie chcą wypowiadać się na temat rokowań. Ma też oparzone drogi oddechowe, co wyjątkowo utrudnia leczenie. Przy łóżku Maurycego cały czas czuwa jego mama Blanka. Tata, który przeżył piekło na ziemi, jest pod opieką psychologów.

Pomóż pogorzelcom z Wielkopolski
Rodzinę M. można wspomóc, wpłacając pieniądze na konto Społecznego Komitetu Pomocy Pogorzelcom w Dusznikach , ul. Jana Pawła II 8
Bank Spółdzielczy w Dusznikach
Konto nr 38 9072 0002 2011 1103 8098 0001
Kod transakcji z USA: GBWCPLPP
Dopisek: Rodzina Maćkowiaków

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: