NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork newsy Ocaliły go gumiaki

Ocaliły go gumiaki

28.07.2013, godz. 02:00
plaża
foto:

Niektórzy powiedzą, że to cud. Inni jednak będą zachwycać się przytomnością umysłu Johna Aldridgea z Oakdale w stanie Nowy Jork. Mężczyzna, który wybrał się na połów homarów, w pewnym momencie wypadł za burtę. Mimo że znajdował się na otwartym oceanie, udało mu się przetrwać w falach przez 12 godzin. A wszystko dzięki parze gumiaków!

Jak podaje CBS News, mężczyzna wpadł do wody o godz. 3 nad ranem. Miał na sobie jedynie podkoszulkę, spodenki i buty gumowe, które w potrzebie wykorzystał jako... tratwę. - Dzięki gumiakom dryfowałem na oceanie przez kilkanaście godzin - opowiada Aldridge.

W nocy w wodach oceanu nie było zbyt bezpiecznie.

- Sam nie wiem, co się działo wokół mnie, czułem jedynie, że coś pływa dookoła. Jak sądzę, był to rekin - mówi mężczyzna. I dodaje, że w takich ekstremalnych sytuacjach najważniejsze jest pozytywne myślenie. - Nie pozwoliłem, żeby złe myśli zaprzątały mi głowę. Śmierć nie była moją opcją. Dryfując, cały czas pozytywnie myślałem. Powtarzałem sobie, że muszę pozostać przy życiu aż do wschodu słońca. Jeśli uda mi się dotrwać do świtu, ludzie z Coast Guard zaczną mnie szukać - opowiada uratowany. I stało się, tak jak przewidywał rybak. Ratownicy odnaleźli go dryfującego u wybrzeży Long Island i wyciągnęli. -Niesamowite, że żyjesz - powiedział jeden z nich. John Aldridge szczęśliwie wrócił do domu, gdzie czekała na niego cała rodzina. - Mój syn nie umrze tak łatwo - żartowała matka mężczyzny.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: