NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork newsy Nie jestem żadnym bohaterem

Nie jestem żadnym bohaterem

02.07.2013, godz. 00:00
helikopter
foto:

Od niedzieli Nowy Jork ma kolejnego lotniczego bohatera. A jest nim Michael Campbell (22 l.). To właśnie on uratował życie czterem turystom ze Szwecji i awaryjnie, w bezpieczny sposób, wylądował na rzece Hudson, po tym jak w maszynie, którą lecieli, nastąpiła awaria silnika.

Jak podaje NBC News, maszyna typu Bell 206 wystartowała z okolic Wall Street do lotu turystycznego nad miastem. Na jej pokładzie, obok pilota, była rodzina ze Szwecji: Jyrki Valiharju (44 l.), Anna Soderblom (45 l.) oraz 18-letnia dziewczyna i 14-letni chłopak. 12 minut po starcie silnik śmigłowca zaczął tracić moc.

- Usłyszałem dziwne odgłosy, a potem wielkie boom - powiedział Campbell. - Miałem około 20 sekund na podjęcie odpowiednich kroków - dodał.

Bohaterskiemu pilotowi udało się posadzić maszynę na wodzie. Śmigłowiec nie zatonął, gdyż był wyposażony w specjalne pływaki. Pilot i pasażerowie zostali ewakuowani na brzeg. Nikomu nic się nie stało.

- Nie jestem bohaterem, jestem zwyczajnym pilotem wycieczek. Po prostu wykonuję swoją pracę. Zrobiłem to, co musiałem zrobić. Jest wielu pilotów, którzy zrobiliby dokładnie to samo - powiedział skromnie Campbell.

Jak podaje Fox News, bohaterski pilot miał się na kim wzorować. Jego wuj uprawiał również zawód pilota. Sam Campbell jest najmłodszym pilotem, który pilotuje helikoptery turystyczne nad Nowym Jorkiem.

- Pilot wykonał świetną robotę, biorąc pod uwagę rodzaj awarii maszyny - komentuje Thomas McKavanaugh z nowojorskiej straży pożarnej.

To nie pierwsze awaryjne lądowanie na rzece Hudson. Najsłynniejsze miało miejsce w roku 2009, kiedy to pilot amerykańskich linii US Airways posadził bezpiecznie na wodzie airbusa A320, po tym jak silniki maszyny zostały uszkodzone po zderzeniu z kluczem dzikich gęsi. Uratowano wówczas wszystkich pasażerów i członków załogi - w sumie 155 osób.

Niestety, były też incydenty śmiertelne z udziałem helikopterów turystycznych. W 2009 roku w wyniku zderzenia helikopterów nad rzeką Hudson śmierć poniosło dziewięć osób. Natomiast w wypadku helikoptera w 2011 roku zginęło dwóch pasażerów, a trzecia osoba w wyniku poniesionych obrażeń zmarła rok później.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: