NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork newsy Na to narzekają nowojorczycy

Na to narzekają nowojorczycy

20.07.2013, godz. 02:30
karaluchy
foto:

Jeśli mieszkasz na Manhattanie, dobija cię hałas z ulicy, śmieci i chamscy kierowcy. Na Queensie zatruwają ci życie wandale i grafficiarze. A jeśli przyszło ci spędzać czas na Harlemie, zżera cię robactwo. Taki oto obraz Nowego Jorku wyłania się z danych zebranych przez naukowców z NYU Furman Center.

Na podstawie zgłoszeń nowojorczyków, którzy dzwonili pod interwencyjny numer 311 w okresie od lipca do sierpnia 2012 roku, specjaliści opracowali raport tego, na co najbardziej narzekają nowojorczycy.

Okazuje się, że to, na co uskarżają się nowojorczycy, w dużej mierze zależy od tego, w jakiej dzielnicy mieszkają. Najczęściej na uporczywy hałas i agresywnych kierowców i tłum ludzi uskarżają się mieszkańcy Soho na Manhattanie. Ci, którzy mieszkają na Long Island City na Queensie, nie znoszą pomalowanych abstrakcyjnie budynków. Skarżą się na graffiti na fasadach budowli. Okazuje się, że grafficiarze teren Long Island City upodobali sobie szczególnie. Natomiast mieszkańcy Harlemu nie mogą zapanować nad wszechobecnym robactwem. Najczęściej dzwonili oni ze skargami na panoszące się karaluchy w mieszkaniach. Jak wynika z raportu, również Harlem nie jest cichym miejscem. Jego mieszkańcy notorycznie składają skargi na sąsiadów, którzy organizują głośne spotkania towarzyskie.

W raporcie było kilka niespodzianek. Otóż mieszkańcom Bronksu przeszkadza znana wszystkim muzyczka, która płynie z samochodów oferujących lody. Natomiast ci, którzy mieszkają na Ocean Parkway South najczęściej zgłaszali problemy związane z martwymi zwierzętami, które wyrzucał ze swojej głębi ocean atlantycki.

- Na podstawie sporządzonych przez nas danych można zaobserwować istotne różnice między pięcioma dzielnicami Nowego Jorku - powiedział Ben Gross, autor opracowania. - Znacznie więcej problemów zgłaszają mieszkańcy, którzy zamieszkują dzielnice mniej zamożne. Ludzie ci potrzebują większej uwagi i wsparcia, aby czuć się bezpiecznie w miejscach, gdzie żyją - dodał Gross.

Miejmy nadzieję, że dzięki tego typu opracowaniom urzędnicy miejscy podejmą odpowiednie kroki i nowojorczycy będą mieli coraz mniej powodów do narzekań.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: