NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork newsy Makabryczny mord w stanie Washington. Bratanek senatora znaleziony zarąbany siekierą w kałuży krwi

Makabryczny mord w stanie Washington. Bratanek senatora znaleziony zarąbany siekierą w kałuży krwi

09.09.2016, godz. 00:00
Siekiera
foto: Brak agencji

Krwawa makabra dotknęła rodzinę Jona Testera, wieloletniego demokratycznego senatora reprezentującego na Kapitolu stan Montana. Bratanek polityka, 35-letni Robert Tester,  został brutalnie zamordowany w swoim domu w Spokane, w stanie Washington. Jeszcze bardziej wstrząsające w całej sprawie jest to, że mordercę widziała ośmioletnia córeczka ofiary.

Sprawa jest dość „delikatna” tak z uwagi na powiązania ofiary z wysokim politykiem państwowym, fakt, że świadkiem jest malutka dziewczynka oraz... narkotyki.
Z wydanego przez lokalną policję oświadczenia wynika, że Robert Tester został znaleziony w salonie w potężnej kałuży krwi.  Jego ciało było zmasakrowane. Obok leżało zakrwawione narzędzie zbrodni – potężna siekiera przemysłowa używana często przez różne służby ratunkowe do przebijania się przez przeszkody.  Do zbrodni doszło w nocy z wtorku na środę. Z dokumentów sądowych wynika, że napastnik włamał się do domu i wszedł do sypialni, gdzie ośmiolatka spała z ojcem. Przebudziła się i jak we mgle zobaczyła jakiegoś „pana, który trzymał w ręku miecz” - tak opisała narzędziem którym chwilę później zabito jej ojca. Dziecko powiedziało, że „pan powiedział, żeby się nie ruszała i została w sypialni, a on idzie załatwić sprawy z tatusiem i zabije go”...  Fizycznie dziewczynce nic się nie stało, ale obraz ojca w kałuży krwi wywołał u niej wielki szok i na pewno wpłynie na jej psychikę. Obok ofiary znaleziono także duże ilości marihuany, podobnie jak i w całym domu, w który było mocno czuć „trawę”. Do czwartku policja nikogo nie aresztowała i nie podawała żadnych konkretów. Uważa się, że zabójstwo mogło być formą egzekucji lub zemsty. Okazuje się, że kilka tygodni temu Robert Tester pisał na Facebooku o tym, że czekają go bardzo ciężkie i niebezpieczne chwile. „Chcę byście wszyscy wiedzieli, że padłem ofiarą osoby, która była mi bliska, którą traktowałem jak brata, ufałem (... ). Odebrał mi moją przyjaciółkę i zamienił jej życie w koszmar sprowadzając ją na mroczną narkotyczną drogę (...)” – tak brzmiał jeden z ostatnich wpisów ofiary.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: