NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork newsy Kolejna ofiara policyjnej brutalności

Kolejna ofiara policyjnej brutalności

07.07.2016, godz. 00:00
crime
foto:

To znowu się dzieje i może wywołać nową falę masowych zamieszek. Krótko po tym, jak nie będący na służbie oficer NYPD zastrzelił Afroamerykanina, 37-letniego Delronra Small-Dempsey'a, podczas incydentu na drodze, w Luizjanie miało miejsce kolejne starcie policjantów z czarnoskórym mężczyzną. Konfrontacja z 37-letnim Altonem Sterlingiem była bardzo brutalna i już wywołała pierwsze protesty.

Alton Sterling handlował płytami CD przed sklepem Triple S. Food Mart w Baton Rouge. Zazwyczaj nigdy nikomu nie wadził, ale we wtorek anonimowa osoba zadzwoniła na 911, twierdząc, że mężczyzna sprzedający przed sklepem, ubrany w czerwoną koszulkę groził mu bronią. Na zgłoszenie odpowiedziało dwóch policjantów, którzy byli akurat w okolicy. Podeszli do odpowiadającego opisowi mężczyźnie i zaczęli konfrontację... – Byli agresywni. Od razu podeszli do niego jakby zrobił coś złego. Usłyszałem tylko jak on mówi: „O co chodzi? Co ja takiego zrobiłem...” a potem wszystko działo się w szaleńczym tempie... – relacjonował reporterom Abdullah Muflahi właściciel Triple S. Food Mart, który pozwolił Sterlingowi handlować przed swoim sklepem. Brutalność konfrontacji potwierdza film nagrany przez innego ze światków. Widać na nim, jak policjanci najpierw rzucają Sterlinga na maskę samochodu, potem na ziemię. W którymś momencie słychać jak jeden z oficerów krzyczy: „On ma broń...”. Na co drugi odpowiada: „Jeśli się tylko ruszysz... to przysięgam na Boga”... A po chwili obaj policjanci wyciągają swoją broń i słychać pięć strzałów. Mężczyzna zmarł. Według stróży prawa Sterling miał faktycznie przy sobie pistolet, ale – jak twierdzą świadkowie – ani przez moment nie chciał po niego sięgnąć. Prawo Luizjany zezwala każdemu powyżej 18. roku życia na noszenie broni nawet bez zezwolenia. Śmierć Altona Sterlinga spowodowała, że na ulice wyszły tłumy protestujących.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: