NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork newsy KOBRANOCKA: Nieżle się trzymamy

KOBRANOCKA: Nieżle się trzymamy

29.07.2013, godz. 03:55
KOBRANOCKA
foto:

Jeden z największych hitów grupy Kobranocka "Kocham cię jak Irlandię". będzie mogła usłyszeć Polonia w Chciago podczas tegorocznego festiwalu Taste of Polonia. To jest ich druga wizyta za Wielka Wodą. Tym razem zagrają dwa koncerty w Chicago. Jak zdradzają chętnie pozwiedzaliby Stany. A może spotkacie ich również jak w przemierzają nowojorskie ulice?. Tuż przed Chicagowskim koncertem muzycy z zespołu Kobranocka dowcipkują i przekomarzają się z reporterkami „Super Expressu”.

Macie już trochę wiosen na swoim koncie. Kto obecnie przychodzi na koncerty Kobranocki?
- Mamuty... Mimo "trochę" wiosen na koncie, na nasze koncerty nadal przychodzą ludzie. Starsi, młodsi, najważniejsze, że wychodzą przeważnie usatysfakcjonowani.

Początkowo nazywaliście się "Latający Pisuar". Skąd się wziął pomysł na taka nazwę?

- Ponieważ nazwa Rolling Stones była zajęta, obraliśmy właśnie taką.

Co Was skłoniło do jej zmiany?
- Pieniądze. Zaproponowano nam milion dolarów za przemianowanie się, na Kobranockę

Przybliżcie proszę okoliczności powstania grupy Kobranocka młodym czytelnikom
- Kiedy Latający Pisuar zmieniał nazwę, automatycznie powstała Kobranocka. Poważniej zaś, jest to bardzo długa opowieść, o niechęci do wszystkiego, co nas łączyło z ówczesnym systemem

Z tekstów Waszych piosenek wynika, że chcieliście dopiec komunistycznemu systemowi. Teraz ustrój się zmienił, jak odnaleźliście się w nowej rzeczywistości? Pisząc teksty, komu chcecie dopiec. A może teraz już złagodnieliście?
- Zakładając, że chcieliśmy (chcemy)  komuś "dopiec", to robiliśmy, robimy i będziemy to robić, niezależnie od opcji politycznej danego osobnika lub instytucji.

Gdybyście nie zostali muzykami, jaki zawody Wam się marzyły?
- Każdy z nas od dziecka marzył o zawodzie hydraulika. To zawsze było warunkiem...

Chyba każdy Polak potrafi zanucić, a nawet zaśpiewać przebój "Kocham cię jak Irlandię". Jak on powstał?
-Piosenka, w tym też przebój, składa się z tekstu i muzyki, które szczęśliwie udało nam się połączyć. Podobnie jak w przypadku stu innych naszych numerów, ten też tak powstał.

Która to Wasza wizyta w Stanach?
- Jako zespołu druga. Pierwszy raz graliśmy w 1999 roku na imprezie Running for Everyone, też w Chicago. Niewątpliwą gwiazdą tego wydarzenia był Jurek Owsiak, który zaproponował nam wspólny wyjazd.

Macie jakąś muzyczną niespodziankę przygotowana dla Polonii w Chicago?
- Dla wielu niespodzianką może być fakt, że mimo tylu wiosen, o których mowa wyżej nadal żyjemy i jak się niebawem co niektórzy przekonają, całkiem nieźle się mamy!

Rozmawiały:
Agnieszka Granatowska i Marta Kosecka


Kobranocka – polski zespół rockowy powstały w roku 1985, w Toruniu. Początkowo nazywał się "Latający Pisuar". Krótko po debiucie nagrania Kobranocki pojawiły się na antenie Rozgłośni Harcerskiej. W latach 1986 - 2005 zespół sześciokrotnie wystąpił na festiwalu w Jarocinie. Gra muzykę odwołującą się do punk rocka z mocno pacyfistycznymi tekstami. Cechą charakterystyczną tekstów Kobranocki (pisanych zwykle przez Andrzeja Michorzewskiego - psychiatrę z zawodu) jest ich abstrakcyjna metaforyka. Największym przebojem Kobranocki jest piosenka daleka od ich stylu - "Kocham cię jak Irlandię"

Historia powstania zespołu Kobranocka sięga roku 1984, kiedy to na oddziale zamkniętym szpitala psychiatrycznego w Toruniu znalazł się z przyczyn militarnych Andrzej Kraiński, wkrótce szerzej znany jako Kobra. Po drugiej stronie biurka siedział Andrzej Marek Michorzewski, który pokazał Kobrze swoje teksty. Był między nimi "List z pola boju". Po przeczytaniu tekstów jedynym wyjściem było założenie zespołu (o nazwie "Latający Pisuar"). W pierwszym składzie znaleźli się oprócz Kobry: Szybki Kazik (Jacek Bryndal) i Kieliszek (Tomek Kosma). Ta załoga nagrała w studiu radia studenckiego "Centrum" (w styczniu 1985) materiał, który miał zostać wysłany do radia Wolna Europa. Zespół miał działać w podziemiu - nie zakładano pierwotnie kariery komercyjnej. W tym czasie Latający Pisuar zagrał koncert na balu plastyka w toruńskiej Od Nowie, którego organizatorem był wtedy student Sztuk Pięknych UMK w Toruniu - Jan Paszkiewicz (znany potem jako Yach Paszkiewicz - twórca polskich teledysków). Pito wino i ubaw był po pachy. Szybki Kazik przebrany za monstrualnych rozmiarów fallusa przebijał symboliczną błonę dziewiczą rozwieszoną na drzwiach wejściowych do klubu. Koncert podobał się publice i samemu zespołowi, który w związku z tym postanowił dorobić kilka kolejnych piosenek, zmienić nazwę i rozszerzyć skład o sax. Na złocistej rurze przygrywał Michu Zabór IV zwany też Paprosiem (Waldek Zaborowski).


REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: