NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork newsy Kiedyś w Nowym Jorku było wszystko... oprócz polskich filmów

Kiedyś w Nowym Jorku było wszystko... oprócz polskich filmów

05.04.2014, godz. 00:00
Hanna Hartowicz
foto:

Przed nowojorską Polonią kolejna edycja The New York Polish Film Festival. W tym roku impreza obchodzić będzie swoje dziesięciolecie. Na kilka tygodni przed tym polskim, kinowym wydarzeniem na Manhattanie, „Super Express” rozmawia z pomysłodawczynią przedsięwzięcia Hanną Hartowicz (The New York Polish Film Festival odbędzie się w dniach 8-11 maja).

– Czy pamiętasz co cię skłoniło do organizowania festiwalu Filmów Polskich w Nowym Jorku?
– Oczywiście. Przyjechałam do Stanów jako absolwentka Łódzkiej Szkoły Filmowej, po tym jak ówczesne władze rozwiązały Zespół Filmowy X Andrzeja Wajdy, w którym pracowałam przez wiele lat. Byłam II reżyserem przy filmie „Przesłuchanie” Ryszarda Bugajskiego, który zrealizowaliśmy w czasie „Solidarności”, a skończyliśmy kręcić w stanie wojennym. Właśnie za ten film rozwiązano Zespół Wajdy. Kiedy po prawie trzech latach starań udało mi się dotrzeć do mojego męża, który był w Nowym Jorku, zobaczyłam, że w tym wspaniałym mieście mają „wszystko” oprócz polskich filmów...
Zaczęło się od tego, że poza sporadycznymi pokazami i przeglądami w Lincoln Center nie można było zobaczyć polskich produkcji. Będąc filmowcem z wykształcenia uważałam, że jest potrzeba, żeby w tym wielkim mieście było miejsce na festiwal polskich filmów. Myślałam o festiwalu przez kilka lat, już w czasach, w których robiłam z Mariolą Olbińską program TV (po angielsku) o polskiej sztuce i kulturze. I potem, kiedy zajmowałam się dystrybucją polskich filmów w USA.

– Jak wyglądał pierwszy festiwal, gdzie się odbywał?
– Miał miejsce w 2005 roku i odbywał się w Anthology Film Archives. Pokazywaliśmy najnowsze filmy i retrospektywę filmów z Elżbietą Czyżewską. Publiczność dopisała, byli goście, sponsorzy, a przede wszystkim wielkie zainteresowanie publiczności. Wtedy, 10 lat temu, nie ściągało się tak łatwo filmów przez internet, nowe nie były dostępne od razu po premierach na DVD. Przede wszystkim - mieliśmy gwiazdę - Elżbietę Czyżewską, która był tu w Nowym Jorku i była z nami na projekcjach wszystkich swoich filmów! Tak jak później była z nami na wszystkich festiwalach!

– Jak zmieniały się festiwale na przestrzeni tych 10 lat?
– Każdy był inny. Festiwale zmieniały się z jednego powodu: zawsze staramy się pokazywać najnowsze filmy, więc program się zmienia. Zapraszaliśmy młodych twórców, organizowaliśmy z nimi spotkania. Tym samym bywały nowe filmy, etiudy ze szkół filmowych, także filmy dokumentalne, animowane. Zrobiliśmy też specjalny pokaz filmu „Katyń” A. Wajdy w MoMA. Kilka razy odbywały się projekcje w Directors Guild na 57 ulicy, w Symphony Space na 96 ulicy, w MoMA, w kinie na Williamsburgu, a w ubiegłym roku polskie kino pokazywaliśmy w Centrum Polsko-Słowiańskim i w Museum of Moving Image na Astorii. Dzięki temu o polskim filmie wie już cały Nowy Jork. W tym roku filmy pokazywać będziemy po raz pierwszy w Anthology Film Archives 32 Second Ave, New York.

– Jak dobierasz filmy na festiwal?

– Interesuję się tym, co dzieje się w polskim kinie, „śledzę” nowe produkcje. Poza tym staram się być na festiwalu w Gdyni, gdzie są dorocznie prezentowane najciekawsze filmy. Po10 latach działalności wiadomo już w środowisku filmowym w Polsce o naszym nowojorskim festiwalu, więc reżyserzy i producenci, zwłaszcza niezależni, czasem sami kontaktują się ze mną i proponują swoje filmy. Mamy ograniczone możliwości i czasem trudno podjąć decyzję, bo sporo jest dobrych obrazów, a na festiwalu możemy pokazać tylko kilka.

– Co sprawia największą trudność w zorganizowaniu takiego przedsięwzięcia?
– Czasami nie mogę „dostać” filmów, na których nam zależy, bo twórcy czekają, czy będą przyjęci na wielkie międzynarodowe festiwale, jak Berlin czy Toronto, wymagające premiery. Czasem się tam dostają, a często - nie... Wówczas widzowie mogą zobaczyć te filmy na NYPFF rok później.
Największą trudnością są oczywiście finanse. Amerykańscy sponsorzy nie są zainteresowani promocją polskiego filmu w Stanach, polonijni potencjalni sponsorzy - też nie są zainteresowani. Popierają nas nasi honorowi patroni: Andrzej Wajda, Konsulat Generalny RP w Nowym Jorku i oficjalny sponsor festiwalu: Żywiec, dzięki którym nasz festiwal istnieje. Oczywiście także innym osobom i instytucjom, które nas wspomagają, zawdzięczamy to, że mamy festiwal polskich filmów w Nowym Jorku. Jednakże wielki potencjał naszego przedsięwzięcia nie jest wykorzystany.

– A kto przez te wszystkie lata przygotowywał plakaty na The New York Polish Film Festival?

– Plakaty do festiwali robili najlepsi polscy artyści - graficy! Andrzej Pągowski, Andrzej Dudziński, Rosław Szaybo, Ryszard i Daniel Horowitz, Stanisław Młodożeniec i Rafał Olbiński, który jest twórcą również tegorocznego plakatu.

– Kto z polskich gwiazd pojawi się na tegorocznym festiwalu?

– Będzie Magdalena Różańska, odtwórczyni głównej roli w filmie „Dziewczyna z szafy”, który właśnie otrzymał Grand Prix na festiwalu kina niezależnego w Rzymie, także Dawid Ogrodnik, odtwórca głównej roli w filmie „Chce się żyć” Macieja Pieprzycy. Mam nadzieję, że dotrze do nas wybitny jazzman Michał Urbaniak, który po debiucie aktorskim w filmie „Mój rower”, okazał się również wybitnym aktorem. Mogę zapewnić, że każdego festiwalowego dnia będzie z nami ktoś z filmowców.

– Jakie filmy w tym roku będą mogli zobaczyć widzowie?

Poza wyżej wymienionymi, wśród których jest film w reżyserii Andrzeja Wajdy „Wałęsa. Człowiek z nadziei” i „Mój rower” Piotra Trzaskalskiego, zaprosiliśmy piękną opowieść w reż. Joanny Kos Krauze i Krzysztofa Krauze o pierwszej polskiej cygańskiej (romskiej) poetce pt. „Papusza” - film nagrodzony za najlepszy scenariusz na festiwalu w Belgii; „ViVA Białoruś” Krzysztofa Łukaszewicza - film dotykający problemów etnicznych pogranicza, „stanu zapalnego” miedzy Białorusią a Rosją; lekki, przypominający z przymrużeniem oka czasy lat 80-te film Jacka Bromskiego „Bilet na księżyc”, a także współczesny dramat Sławomira Fabickiego „Miłość”, ze znakomitymi kreacjami Julii Kijowskiej (znanej z filmu „W ciemności” Agnieszki Holland) i Marcina Dorocińskiego!
Więcej na temat The New York Polish Film Festival na stronie www.nypff.com
Rozmawiała Agnieszka Granatowska

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: