NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork newsy Imigranci biją brawo Obamie

Imigranci biją brawo Obamie

27.03.2013, godz. 02:00
Barack Obama spełni marzenia gejów
foto:

Jeszcze kilka dni temu mocno niezadowoleni z opóźnienia w pracach nad "ustawą amnestyjną" imigranci znowu są zadowoleni. Tym razem biją gromkie brawa i głoszą pochwały pod adresem Bracka Obamy (51 l.). - Mamy po swojej stronie najlepszego i najpotężniejszego sprzymierzeńca. Prezydent po raz kolejny dowiódł, że jest zdeterminowany i tym razem nie pozwoli na żadne uniki ze strony polityków - powiedział "Super Expressowi" Javier H. Valdes, jeden z dyrektorów Make the Road New York.

Jak pisaliśmy we wczorajszym wydaniu "SE", prezydent Obama "pokiwał palcem" na polityków w Kongresie, którzy nie dotrzymali słowa i nie przedstawili mu - jak obiecali - na początku pierwszego kwartału projektu kompleksowej ustawy imigracyjnej.

Podczas ceremonii naturalizacji 28 imigrantów, która odbyła się w poniedziałek w Białym Domu, powiedział głośno i wyraźnie, że jest zadowolony, iż prace trwają, ale posuwają się one zdecydowanie za wolno.

- Nie tak się umawialiśmy. Czas na konkretny, namacalny produkt z tych rozmów i prac. Owszem, jestem zadowolony, że politycy potrafili się dogadać w kluczowych sprawach, ale to dopiero połowa sukcesu. Reforma prawa imigracyjnego to sprawa pilna i niezmiernie ważna. Chcę jak najszybciej widzieć i wiedzieć, że politycy w obu izbach Kongresu zdają sobie z tego sprawę - mówił Obama, przypominając, że brak konkretów spowoduje, iż będzie musiał sam wkroczyć do akcji.

To zdecydowane stanowisko zostało bardzo pozytywnie odebrane przez przedstawicieli nowojorskich organizacji walczących o prawa imigrantów i o reformę.

- Składamy wielki ukłon prezydentowi, który kontynuuje walkę o kompleksową reformę prawa imigracyjnego. Mamy nadzieję, że poparcie Białego Domu oznacza przyspieszenie działania w Kongresie i nareszcie doczekamy się ustawy, która pozwoli zalegalizować pobyt 11 milionom imigrantów. (...) Jednakże jeżeli Gang of Eight (tak potocznie mówi się o grupie senatorów pracujących nad projektem ustawy - przyp. red.) nie wywiąże się z zadania, wówczas prezydent powinien ruszyć ze swoim planem - napisał w przesłanym do naszej redakcji oświadczeniu - Javier H. Valdes z Make the Road New York.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: