NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork newsy Hipnotyzujące dziewczyny przybywają do NYC

Hipnotyzujące dziewczyny przybywają do NYC

11.05.2013, godz. 02:00
Hipnotyzujące dziewczyny przybywają
foto:

Są piękne i muzykalne, hipnotyzują swoim śpiewem i tańcem. Duet Hypnotiq Girls, czyli Gina Heisser i Nasra Corbel przybyły do Nowego Jorku, by podbić Wielkie Jabłko, ale także by śpiewać dla Polonii.

Z muzyką od dziecka

- Dla mnie to powrót do Nowego Jorku, do miasta mojego dzieciństwa - wyjaśnia Gina, czyli Grażyna. - Urodziłam się w Polsce, ale miałam 9 lat, jak przeniosłam się do Stanów i zamieszkałam z ojcem na Manhattanie. Muzykę kocham od dziecka. Pamiętam, że zawsze starałam się zanucić każdy przebój, który usłyszałam w radiu. Jak miałam 10 lat, to wiedziałam już, co chcę robić przez resztę życia.

Gina uczyła się gry na flecie i skrzypcach. Do Polski do rodzinnego Opola wróciła już jako nastolatka i kontynuowała swoją muzyczną edukację.

- Trafiłam do Wojewódzkiego Domu Kultury pod opiekę Elżbiety Zapendowskiej, która obecnie znana jest w Polsce z bycia jurorem w polskiej edycji "Idola" - wspomina. - Miałam duże szczęście, że to właśnie ona była moją pierwszą nauczycielką, gdyż jest niesamowitym pedagogiem i wiele nauczyłam się pod jej skrzydłami.

Później po maturze Gina dostała się do Policealnego Studium Piosenkarskiego w Poznaniu. Już wtedy młoda wokalistka zaczęła intensywnie koncertować, występując miedzy innymi przez dwa lata gościnnie w znanej grupie Bolter. Wzięła również udział w opolskich Debiutach.

Prezenterka i wokalistka

Momentem, który zaważył na dalszej karierze wokalistki, była propozycja półrocznych występów w Dubaju w Emiratach Arabskich. Jako osoba niezwykle ciekawa świata i od najmłodszych lat wiele podróżująca Gina nie zastanawiała się długo.

- Choć miałam dużo obiekcji przed samym wyjazdem, gdyż to jednak 6-miesięczny kontrakt, to po przyjeździe bardzo mi się tam spodobało - wspomina. - Dubaj okazał się supernowoczesnym miastem i fantastycznym miejscem do życia. Dla mnie był to również okres wytężonej pracy i muzycznego rozwoju, gdyż koncertowałam praktycznie przez cały czas. Po kilku miesiącach, jak już kończył się kontrakt, zaczęłam zastanawiać się jak przedłużyć swój pobyt w tym pięknym mieście.

Przeglądając ogłoszenia, Gina zauważyła, że lokalny oddział BBC poszukuje prezenterki telewizyjnej. Ze swoją urodą i językiem okazała się doskonałą kandydatką na to stanowisko.

- Kiedy otrzymałam kontrakt w BBC Dubai nie zrezygnowałam z muzyki - opowiada. - Dowiedziałam się, że pewien złożony z nowojorczyków zespół poszukuje wokalistek do współpracy. Oprócz mnie zgłosiła się również pewna piękna, młoda dziewczyna. Tak poznałam Nasrę.,

Po prostu kocham scenę

Urodzona w Dubaju Nasra Corbel, czyli druga połowa duetu Hypnotiq Girls, to w połowie Somalijka i w połowie Francuzka.

- Moja rodzina pochodzi z Somalii, ale po pobycie w Jemenie wszyscy przenieśli się do Dubaju - wyjaśnia dziewczyna. - To właśnie tam się urodziłam i dorastałam. Tam również rozpoczęłam przygodę z muzyką - dodaje dziewczyna.

Nasra miłość do muzyki wyniosła z domu rodzinnego. Jej ojciec kochał jazz i w domu przez cały czas rozbrzmiewały dźwięki standardów jazzowych w wykonaniu Luisa Amstronga czy Elli Fitzgerald.

- Jestem samoukiem i nigdy nie chodziłam do żadnej szkoły, ale muzyka i poezja były zawsze obecne w moim domu - podkreśla. - Mój ojciec uwielbiał muzykę i taniec. Pokochałam jazz i dość szybko zaczęłam uczęszczać na prywatne lekcje tańca. W wieku 14 lat zaczęłam również pracować jako modelka. Już wtedy wiedziałam, że scena to mój żywioł. Po prostu kocham na niej być. Bez względu na to, czy tańczę, czy śpiewam - dodaje.

Rozstania i powroty

Gina i Nasra poznały się w 2000 roku. Szybko zorientowały się, że są obdarzone podobną muzyczną wrażliwością, a ich głosy doskonale ze sobą współbrzmią.

- Okazało się, że na scenie doskonale się uzupełniamy - wspomina Gina. - Ułożyliśmy całkiem nowy program dla wspólnych występów i przez kilka lat byłyśmy nierozłączne. Śpiewałyśmy podczas wielu różnych imprez i występowaliśmy prawie na okrągło. Na początku wykonywałyśmy głównie znane covery, ale pomału zaczęłyśmy wprowadzać do repertuaru również własne kompozycje.

Jak często w życiu bywa, po kilku latach, głównie z powodów rodzinnych, wokalistki zawiesiły działalność. Gina wyjechał do Anglii, a Nasra udała się do Francji.

- Pochłonęło nas życie rodzinne, ale okazało się, że miłość do muzyki jest bardzo silna - opowiada Gina. - Kiedy wpadła mi do głowy kompozycja "My Arabian Dream", postanowiłam wykorzystać swoje stare znajomości i nawiązałam kontakt z lokalnym oddziałem EMI w Dubaju. Piosenka bardzo im się spodobała i od razu przyszło mi do głowy, że chciałabym nagrać to razem z Nasrą, i dosłownie za chwilę znalazłyśmy się w studiu nagraniowym w Hollywood w Los Angeles i następnie na planie teledysku w Dubaju.

Arabski sen i miłość ukochanego

Sukces singla "My Arabian Dream" zaskoczył nawet same wokalistki. W świecie arabskim ten utrzymany w stylu disco utwór sprzedał się w nakładzie ponad 600 tys. sztuk. Ponadto "My Arabian Dream" został wydany na wielu składankach,

a w Stanach i na całym świecie osiągalny był między innymi w sieci sklepów Virgin Mega Store.

- To właśnie w Stanach postanowiłyśmy kontynuować karierę, gdyż tutaj są najlepsze możliwości rozwoju oraz doskonali muzycy i producenci - wyjaśnia Gina. - Dlatego też kilka miesięcy temu przeniosłyśmy się do Nowego Jorku.

Na Manhattanie dziewczyny zamieszkały tuż obok Avatar Studios. To właśnie we wnętrzach tego legendarnego studia nagraniowego wokalistki zarejestrowały ostatnio kolejnego singla o nazwie "Habibi Love", co w wolnym tłumaczeniu z arabskiego oznacza "miłość ukochanego". Do współpracy przy realizacji "Habibi Love" udało im się zaprosić genialnego gitarzystę Nile'a Rodgersa, znanego między innymi ze współpracy z francuskim kolektywem Daft Punk, twórcę hitów disco, takich jak "Freak Out", "Good Times", "We Are Family" i wielu innych, a niegdyś producenta tak znanych artystów, jak Madonna, David Bowie czy też Duran Duran.

- Nile wiedział, że jesteśmy po dużym sukcesie naszego pierwszego singla i zdecydował się wesprzeć nas w kolejnym projekcie - nie kryje radości Gina. - Kolejną ważną i niezastąpioną osobą jest nasz producent Jerry Barnes, który czuwa nad stroną muzyczną przedsięwzięcia, i jest również basistą w założonym przez Nile'a Rodgersa zespole CHIC. "Habibi Love" zostanie wydany przez Sony w ciągu najbliższych dwóch miesięcy. Wszystko zależy od tego, kiedy będzie gotowy teledysk do utworu, gdyż ciągle poszukujemy sponsorów do jego realizacji. Przed nami również sesje zdjęciowe. Kontrakt z Sony zobowiązuje nas również do dostarczenia całej płyty na jesieni 2013 roku.

W przerwach między nagraniami i sesjami dziewczyny bardzo chętnie odwiedzają nowojorski Greenpoint. A zwłaszcza tamtejsze restauracje.

- Kocham Polskę i bardzo za nią tęsknię - mówi Gina. - Uwielbiam również polskie jedzenie i byłam już kilkakrotnie na Greenpoincie. Zwłaszcza na pierogach, które również i Nasra uwielbia. Na razie przyjeżdżamy tutaj na jedzenie, ale mam nadzieję, że będziemy miały również okazję, aby zaprezentować się wkrótce przed polonijną publicznością na scenie.

Organizacją koncertów duetu Hypnotiq Girls zajmuje się promotor firma SG Doyen

Tel: 212-308-0509

autor: Marcin Żurawicz zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: