NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork newsy Gdzie ta reforma, do diabła?!

Gdzie ta reforma, do diabła?!

06.06.2014, godz. 00:00
Capitol Building, Washington DC, waszyngton, USA,
foto:

„Płacimy podatki, mamy biznesy, chodzimy do szkoły. To nasz kraj. Pozwólcie nam tu być...” Seria protestów w USA, wzywających polityków do przyjęcia ustawy zmieniającej prawo imigracyjne.

Znowu zostaliśmy oszukani... Tak czują się miliony imigrantów, którzy uwierzyli w słowa polityków, zapewniających, że reforma prawa imigracyjnego szybko zostanie przyjęta. Tymczasem były tylko piękne słowa, za którymi nie poszły żadne działania...


Ale popierający imigrantów nie chcą się poddać i zapewniają, że będą walczyć do samego końca. W tym celu grupy i organizacje zabiegające o reformę zorganizowały serię protestów. Odbyły się w kilkudziesięciu miastach Ameryki - od wschodniego po zachodnie wybrzeże.
Akcje zorganizowano głównie przed biurami politycznymi członków Izby Reprezentantów. Bo to właśnie tam utknęła ustawa imigracyjna przyjęta już w zeszłym roku w Senacie USA.

Kongresmeni – głównie republikańscy, którzy mają zdecydowaną większość w Izbie – od samego początku bardzo sceptycznie podchodzili do senackiej wersji ustawy imigracyjnej. Przede wszystkim chodzi o tzw. „ścieżkę do obywatelstwa”. Tego zapisu chcą się pozbyć. Na to z kolei nie godzą się demokraci z prezydentem na czele. Efekt? Debata utknęła w martwym punkcie, a ustawie grozi „naturalna śmierć”.

– Po raz kolejny wyszło na to, że kiedy politycy potrzebują głosów i poparcia grup etnicznych, to zrobią wszystko, by przekonać ich do siebie. A wiadomo, że obietnica reformy, amnestii potrafi zdziałać cuda. Niestety, jest ona bez pokrycia. Przewodniczący Izby John Boehner już wiele razy nam obiecywał, że jego koledzy zasiądą w końcu do dyskusji, i co...? Jak długo mamy jeszcze czekać? Co mamy zrobić, by udowodnić, że nie jesteśmy kryminalistami? Że płacimy podatki, mamy biznesy, chodzimy do szkoły. To nasz kraj. Pozwólcie nam tu być – mówił jeden z organizatorów protestu w Las Vegas przed biurem republikańskiego kongresmana, Joe Hecka

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: