NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork newsy Dzięki Cher… najstarsza panna młoda wróci do domu!

Dzięki Cher… najstarsza panna młoda wróci do domu!

19.03.2015, godz. 22:12
obrączki
foto:

Być może pewnego dnia usłyszymy o tym piosenkę... Najstarsza panna młoda w Ameryce – mimo sprzeciwu rodziny – będzie mogła wrócić do swojego domu, w którym mieszkała z ukochanym małżonkiem. Będzie to możliwe dzięki... Cher. Znana piosenkarka zobowiązała się wyremontować dom staruszki tak, by było jej w nim bezpiecznie i wygodnie.

Ta niesamowita historia rozpoczęła się na latem zeszłego roku w północnej Wirginii, kiedy to w lipcu 96-letnia dzisiaj Edith Hill poślubiła 95-letniego Eddie'go Harrisona. Młoda para zamieszkała razem w rodzinnym domu Edith, w Alexandrii, by wspólnie doczekać swych dni...

Niestety, szczęścia staruszków zdawała się nie widzieć jedna z córek pani Hill. Kobieta robiła wszystko co w jej mocy, by unieważnić małżeństwo, twierdząc, że jej matka cierpi na demencję i nie wiedziała co robi. Edith i Eddie nie chcieli jednak poddać się i rozpoczęli sądową batalię o to, by pozostać legalnym małżeństwem. Wówczas córka stwierdziła w sądzie, że jej matka potrzebuje stałej opieki, której to leciwy mąż nie jest w stanie jej zapewnić, w związku z czym małżeństwo jest dla niej zagrożeniem życia. Córka twierdziła również, że nie przeprowadzi się do Virginii, bo na Florydzie – gdzie mieszka – ma dom i pracę. W końcu, na początku grudnia 2014 roku, sąd nakazał separację małżonków i pani Hill została zmuszona do opuszczenia kochanego męża oraz domu.

Dwa tygodnie po rozstaniu pan Harrison zmarł. Historia leciwych małżonków i ich walka o utrzymanie związku obiegła szerokim echem wszystkie media. Tym bardziej, że pani Hill walczyła ciągle o to, by powrócić w rodzinne strony... Usłyszała o tym również Cher. Poruszona do żywego gwiazda postanowiła pomóc wdowie i zobowiązała się, że sfinansuje remont domu pani Hill i zapłaci za wszystkie konieczne udogodnienia, które pozwolą jej tam wrócić i czuć się bezpiecznie, a przede wszystkim szczęśliwie. Dzięki temu sąd zgodził się, by po zakończonych pracach, Edith Hill powróciła do domu, który dzieliła z ukochanym mężem.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: