NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork newsy Były skandalista zostanie burmistrzem?

Były skandalista zostanie burmistrzem?

27.06.2013, godz. 02:00
Anthony Weiner
foto:

Nowojorczycy potrafią wiele wybaczyć. Przez dwa lata zdążyli zapomnieć o seksskandalu wokół Anthony'ego Weinera (48 l.), który z tego powodu zrezygnował wówczas z fotela w Kongresie. Gdyby wybory burmistrza odbywały się dzisiaj, to polityk - który przyznał się, że rozsyłał swoje roznegliżowane zdjęcia - zostałby burmistrzem Nowego Jorku.

W najnowszych badaniach sympatii wyborczych nowojorczyków przeprowadzonych przez Wall Street Jour-

nal/WNBC/Marist Weiner niespodziewanie i po raz pierwszy prowadzi właśnie Weiner. Wolę głosowania na niego wyraża 25 proc. nowojorczyków. Na drugą na tej liście przewodniczącą rady miasta Christine Quinn (46 l.) głos chce oddać 20 proc. wyborców.

Czyżby faktycznie mieszkańcy metropolii uwierzyli w przemianę polityka, który zniknął z życia politycznego w atmosferze skandalu? On zapewnia, że się zmienił. Kajał się nawet podczas niedawnego spotkania z prasą etniczną, o którym pisaliśmy we wczorajszym "SE".

- Odszedłem w hańbie, ale przyznaję się do błędu i swoich słabości. Wycofałem się z życia politycznego, bo czułem, że moim najważniejszym zobowiązaniem jest rodzina. Była to twarda lekcja, ale nauczyłem się... - mówił Weiner. Dodał jednak, że dalej jest bardzo aktywny na portalach społecznościowych i nie ma zamiaru tego zmieniać.

Zdaniem ekspertów rosnące poparcie dla Weinera to nie tylko sprawa jego programu walki o klasę średnią. Ludzie widzą w nim człowieka, który - tak jak oni - popełnia błędy i zasługuje na drugą szansę.

Przypomnijmy, że Anthony Weiner zrezygnował z fotela w Kongresie w czerwcu 2011 r., gdy wyszło na jaw, że za pośrednictwem Twittera przesłał sześciu kobietom swoje roznegliżowane zdjęcia. Początkowo zaprzeczał oskarżeniom, mówiąc, że jego konto na Twitterze padło ofiarą hakera. Potem stwierdził, że to głupi żart, a w końcu przyznał się, że świadomie wysyłał zdjęcia.

Z tych najnowszych sondaży wynika, że trzecim kandydatem, jeżeli chodzi o poparcie, jest były miejski rewident Bill Thompson (13 proc.). Na dalszych miejscach znajdują się Bill de Blasio (10 proc.) oraz John Liu (8 proc.)

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: