NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork newsy Biedni będą wchodzić bocznym wejściem

Biedni będą wchodzić bocznym wejściem

24.08.2013, godz. 02:00
Greenpoint zmieni się nie do poznania
foto:

Segregacja na biednych i bogatych na Greenpoincie?! Deweloper odpowiedzialny za budowę apartamentowca na greenpoinckim nabrzeżu planuje, by znalazły się tam dwa wejścia: jedno dla lokatorów, którzy kupią lub wynajmą mieszkanie po tak zwanej cenie rynkowej, oraz dla tych, którzy wynajmą je od miasta z puli tzw. mieszkań dla średnio zamożnych (affordaoble houseing) - donosi branżowy portal "Crain's New York Business".

Choć deweloperzy, którzy stoją za budową apartamentowca przy 77 Commercial St. podkreślają, że nie podjęli jeszcze ostatecznej decyzji, to na Greenpoincie zawrzało. Temat pojawił się nawet podczas ostatniego posiedzenia rady dzielnicy (Community Board 1), która przygląda się inwestycjom w polskiej dzielnicy.

Obecni na nim mieszkańcy byli oburzeni pomysłem z dwoma wejściami tworzącymi ich zdaniem podział na lokatorów lepszej i gorszej kategorii. Z ich zdaniem zgadza się również radny Steve Levin.

- Greenpoint był zawsze dzielnicą rodzinną, przyjazną i otwartą na nowych mieszkańców. A pomysł deweloperów z dwoma osobnymi wejściami prowokuje segregację - mówił obecny na spotkaniu Levin.

Jak przypomniano na posiedzeniu Community Board 1, deweloperzy - którzy w sumie wybudują kilka wieżowców - są zobowiązani do tego, by udostępnić miastu 200 lokali dla średnio zamożnych nowojorczyków.

- Ale to nie oznacza, że takich lokatorów mają traktować jak kogoś gorszego, kto ma wchodzić bocznym wejściem - mówił Levin.

Na początku tygodnia pisaliśmy o podobnej sprawie na Manhattanie. Nie jest tajemnicą, że rynek deweloperski w Nowym Jorku to żyła złota. Ale zanim zacznie się z niej "ciągnąć", trzeba zainwestować, i to bardzo dużo. Dlatego wiele firm wchodzi w układ z miastem

- i w zamian za korzystne kredyty po skończeniu projektu musi przewidzieć w budynku określoną liczbę mieszkań dla nowojorczyków, których dochody oscylują w granicach 20-40 tys. dol. rocznie. Takich budynków w metropolii jest wiele. Teraz jednak pojawił się zgrzyt. Zdaniem adwokatów grupy lokatorów starających się o miejskie lokum, budowanie dwóch wejść - "rich door, poor door" - jest to dyskryminacja.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: