NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork newsy 11 milionów nielegalnych nie zasługuje na obywatelstwo

11 milionów nielegalnych nie zasługuje na obywatelstwo

11.07.2013, godz. 02:00
usa
foto:

Takiego zdania jest większość Republikanów w Izbie Reprezentantów, gdzie w tej chwili znajduje się ustawa imigracyjna przyjęta wcześniej w Senacie. Co to oznacza dla reformy? Niestety, rokowania są bardzo słabe... Zdaniem ekspertów ustawa może po prostu przepaść.

Szeroko na ten temat rozpisuje się dwóch politycznych analityków: Mike Allen i Jim Vandehei na łamach portalu Politico. W artykule pt. "Immigration reform heads for slow death" przypominają, że republikanie już w 2012 roku zaprzepaścili możliwość dogadania się ze społecznością latynoską, a teraz wcale się nie kwapią do tego, aby zyskać sobie ich przychylność.

"Dla członków Partii Republikańskiej głosowanie za ustawą, która chce dać 11 milionom nieudokumentowanych imigrantów obywatelstwo USA, jest nie do przyjęcia. A już na pewno nie może to być ceną za zyskanie sobie przychylności latynoskich wyborców" - piszą autorzy. "Z tonu odbywających się za zamkniętymi drzwiami rozmów między wysoko postawionymi Republikanami na Kapitolu wynika, że ustawa imigracyjna umrze. Powolną śmiercią, w męczeniach długich debat oraz sporów, jakie będą się odbywać w Izbie Reprezentantów. Po porażce Romneya, który nie miał praktycznie żadnego poparcia latynoskich wyborców, logiczne wydawało się, że partii powinno zależeć na tym elektoracie. Ale tak nie jest. Większość zasiadających w Izbie Republikanów to bowiem biali konserwatyści, którzy reprezentują głównie białe okręgi wyborcze" - piszą dalej analitycy.

Tym samym dają wyraźnie do zrozumienia, że politycy będą więc starali się działać w sposób, który nie zrazi wobec nich tych wyborców, którzy już na nich raz zagłosowali. Nie warto tego ryzykować, próbując - co nie jest pewne - zyskać latynoski elektorat, który zazwyczaj głosuje przecież na Partię Demokratyczną.

Republikańscy kongresmani spotkali się na specjalnej sesji na Kapitolu, by omówić strategię dalszego działania w sprawie reformy. Przewodniczący Izby John Boehner odmówił podania większości szczegółów rozmów. Niemniej wiadomo, że wiele punktów ustawy przyjętej w Senacie będzie kością niezgody. I w takim zapisie jak obecnie mają bardzo małe szanse na to, że przejdą. Jedną z nich jest właśnie "nagradzanie obywatelstwem USA osób, które złamały prawo" - jak to określają Republikanie.

Wiadomo już, że ustawa będzie omawiana blokami, a nie w całości. Jak podaje AP, jeszcze w tym miesiącu pod debatę ma być poddany zapis o wzmocnieniu zabezpieczeń granicy, a kolejne dwa sporne problemy - w tym wspomniane wcześniej obywatelstwo - dopiero w miesiącach jesiennych.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: