NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork dobre bo polskie Homary i ostrygi „przybyły” na Greenpoint

Homary i ostrygi „przybyły” na Greenpoint

11.08.2014, godz. 18:16
Greenpoint Fish & Lobster
Greenpoint Fish & Lobster foto:

Na kulinarnej mapie Greenpointu pojawiło się nowe, niezwykle ciekawe miejsce. Tydzień temu rozpoczął swoją działalność Greenpoint Fish & Lobster usytuowany przy 114 Nassau Ave. (na rogu Eckford Street).

Lokal będący połączeniem raw bar i sklepu rybnego to pierwszy i jedyny tego typu biznes w okolicy. Do tej pory, aby skosztować świeżych ostryg i innych „owoców morza” prawdziwi smakosze musieli udać się na Manhattan czy też na pobliski Williamsburg. Teraz nie ma już takiej potrzeby. – Wybraliśmy Greenpoint, gdyż okolica bardzo dynamicznie się rozwija i na pewno nie zabraknie tu klientów – uważa współwłaściciel biznesu Adam Geringer-Dunn, którego rodzina już od pięciu pokoleń zajmuje się sprzedażą ryb i „owoców morza”. – Nasz towar sprowadzamy z całych Stanów, ze Wschodniego i Zachodniego Wybrzeża , a także z Kanady. Kupując ryby w supermarkecie, często nie wiadomo skąd one tak naprawdę pochodzą. U nas dostawcy są sprawdzeni, a towar świeży i najwyższej jakości, co w tym biznesie jest bardzo ważne. Takie miejsce z pewnością było potrzebne w okolicy. Świadczy o tym chociażby fakt, że od dnia otwarcia lokal przeżywa prawdziwe oblężenie. Wnętrze sklepu doskonale widoczne jest z ulicy za sprawą olbrzymiej szyby wystawowej. Tuż za nią, we frontowej części lokalu zgromadzono ryby, owoce morza, i inne specjały, które można zakupić do domu.  Zaś w głębi pomieszczenia znajdują się stoliki dla gości, którzy zdecydują się spędzić w tym miejscu trochę więcej czasu. A z pewnością warto to uczynić. Restauracyjne menu to prawdziwa uczta dla oczu i podniebienia, a znajdziemy w nim między innymi: homary, małże, krewetki i kilka gatunków ryb. Dla amatorów ostryg, których w menu znajdziemy kilka rodzajów, przygotowano miejsca tuż przy samym kontuarze. Na miejscu można również posilić się winem i piwem, , w tym polskim Żywcem. Co warto podkreślić, przygotowywanie potraw odbywa się na oczach klientów, co z pewnością dodatkowo zwiększa ich apetyt. – Zależało nam, aby wszystko w tym względzie było przejrzyste i klient od początku widział, co i jak serwujemy – tłumaczy drugi ze wspólników Vinny Milburn, który wcześniej pracował jako prawnik w Bostonie, ale zrezygnował z tej posady, aby zająć się właśnie biznesem restauracyjnym. – Jeśli chodzi o charakter potraw, to inspirujemy się przede wszystkim kuchnią Nowej Anglii, która słynie przecież z owoców morza – dodaje. W jadłospisie Greenpoint Fish & Lobster mile zaskakują również przystępne ceny. Przykładowo za całego homara z dodatkami zapłacimy $18, a ostrygi są w cenie od  $1,95 do $2,5. Cóż, miłośnikom „owoców morza” nie pozostaje więc nic innego jak wybrać się na prawdziwą ucztę. O ile oczywiście szczęście im dopisze i znajdą akurat w lokalu wolny stolik.

Tekst i foto: Marcin Żurawicz

Greenpoint Fish & Lobster, 114 Nassau Ave., Brooklyn, NY 11222, tel.: 718-349-0400 Otwarte codziennie w godz. 12 – 9.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: