NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork dobre bo polskie DOBRE BO POLSKIE. Smacznie i tradycyjnie

DOBRE BO POLSKIE. Smacznie i tradycyjnie

06.04.2013, godz. 18:00
Sklep Driggs Meat Market
foto:

Na Greenpoincie pozostało już niewiele sklepów serwujących wędliny i kiełbasy własnego wyrobu. Jednym z nich jest istniejący od blisko 20 lat Driggs Meat Market, usytuowany w pobliżu kościoła św. Stanisława Kostki, tuż przy skrzyżowaniu Driggs Ave. i Humboldt St.

– Zawsze stawialiśmy na jakość naszych wyrobów – podkreśla Józef Kurzyna, który sklep Driggs Meat Market przejął od brata w 1993 roku i od tamtej pory prowadzi go wspólnie z żoną Danutą. – Mięso musi być świeże i najwyższej próby. Jak tylko mam jakieś podejrzenia, że coś może być nieświeże, to nie trafia to do sprzedaży. Myślę, że klienci o tym wiedzą i również dlatego tak chętnie nas odwiedzają.

Do sklepu prowadzonego przez Józefa i Danutę Polacy przybywają z odległych zakątków metropolii. Zwłaszcza w weekendy do kasy ustawia się długa kolejka kupujących, z których więcej niż 90 proc. stanowią Polacy.

– W ciągu ostatnich lat wielu naszych klientów wyprowadziło się z Greenpointu, ale ciągle do nas przychodzą, gdyż przez lata przyzwyczaili się do naszych wyrobów – zauważa pan Józef. – Są nawet tacy, którzy robią u nas zakupy od początku istnienia sklepu. Prawidłowość jest taka, że w ciągu tygodnia odwiedzają nas głównie okoliczni mieszkańcy, za to w weekend przyjeżdżają klienci z innych dzielnic Nowego Jorku, a nawet z innych stanów, jak New Jersey czy Connecticut – dodaje.

Trudno dziwić się amatorom smakowitych wędlin. Sklep Driggs Meat Market słynie z wybornych kiełbas; szczególnie krakowskiej i podwawelskiej. Zaś prawdziwym przebojem jest firmowa kiszka ziemniaczana, która błyskawicznie znika ze sklepowej lady. Za dostawy i zamówienia w sklepie odpowiedzialny jest menadżer Robert Jankowski, ale unikalny smak wyrobów to głównie zasługa masarza Jana Kosiorka, który ze sklepem związany jest od początku jego istnienia. Pan Jan, były pracownik zakładów mięsnych w Ełku, o robieniu smakowitych wędlin wie prawie wszystko, a przyrządza je według unikalnych i sprawdzonych receptur.

– Kiełbasy, pierogi, czy kiszkę ziemniaczaną można kupić w wielu miejscach – zauważa pan Józef. – Ważne jednak, aby zatrudniać ludzi, którzy potrafią przyrządzić je z wyjątkowym smakiem. A to już muszą być fachowcy, którzy znają się na robocie, a taką osobą jest z pewnością pan Janek. Sprawdzeni współpracownicy to również klucz do sukcesu, a u mnie większość z nich pracuje w sklepie od samego początku.

Wprost z masarni znajdującej się na tyłach sklepu na sklepowe lady trafia kilkanaście rodzajów kiełbas i wędlin. W asortymencie można znaleźć między innymi 4 rodzaje szynek, 4 rodzaje boczków, kabanosy, baleron i kiełbasy; krakowską suchą, krakowską parzoną, podwawelską, wiejską, myśliwską, szyszkową, mieloną, i białą. Wiele osób kupuje również surowe mięso, aby samemu przygotować je w domu. Na takich klientów czekają świeże karkówki, łopatki, czy też boczek.

Dużym powodzeniem wśród klientów Driggs Meat Market cieszą się wyroby garmażeryjne. Również i tutaj jest w czym wybierać. Kaszanka na ciepło i kotlety schabowe trafiają na stoły wielu polonijnych rodzin. Prawdziwym specjałem są także pierogi z mięsem.

Sklep oferuje również duży wybór wszelkich produktów spożywczych sprowadzanych z Polski. Nic w tym dziwnego, gdyż szeroki asortyment i wysoki poziom obsługi, to zdaniem właścicieli sklepu recepta na udany biznes w polskiej dzielnicy.

tekst i zdjęcia Marcin Żurawicz


Sklep Driggs Meat Market znajduje się przy 160 Driggs Ave. i czynny jest codziennie w godzinach 5.30 –10.00.

1. Właściciele Danuta i Józef Kurzyna, właściciele sklepu Driggs Meat Market.

2. W sklepie znajdziemy szeroki wybór wędlin i kiełbas własnego wyrobu.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: