NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork ameryka prawnik radzi Sławek Platta - „Latające drewno”

Sławek Platta - „Latające drewno”

09.03.2015, godz. 17:51
Sławek Platta
foto:

Sławek Platta jest zarządzającym partnerem w kancelarii The Platta Law Firm, która mieści się niedaleko Wall Street na dolnym Manhattanie. Pan Sławek ukończył studia prawnicze w Polsce (tytuł magistra prawa kanonicznego oraz cywilnego), jak również zdobył tytuł magistra prawa ze specjalnością prawa porównawczego na Uniwersytecie im. Frederica G. Levina na Florydzie. Kancelaria zajmuje się głównie wypadkami budowlanymi ale również sprawami cywilnymi jak i Worker’s Compensation.

 

Pewien mężczyzna przechodził nad ranem ze znajomym przy budynku będącym w trakcie przebudowy. W pewnej chwili, na głowę mężczyzny spadł spory kawałek drewna. Mężczyzna zeznał, że pomimo, iż zdołał zadzwonić po pogotowie, to po uderzeniu miał zawroty głowy i problem ze wstaniem. Poszkodowany odczuwał przenikliwy ból głowy i nic nie zapamiętał z momentu wypadku. Budynek, którego najwyższe piętra były w trakcie rozbiórki, został niedawno przejęty przez nowego właściciela, który zamierzał zmienić  go na kondominia mieszkalne. Poszkodowany pozwał o odszkodowania za doznane obrażenia właściciela nieruchomości i generalnego wykonawcę, który wykonywał prace rozbiórkowe. Obydwaj pozwani wnieśli wnioski o oddalenie powództwa.

Zarządca nieruchomości został przesłuchany i zeznał, że w dniu wypadku na terenie budynku nie prowadzono żadnych prac. Co więcej, zeznał, że nie widział gruzu lub materiałów budowlanych na dachu budynku. Zgodnie z jego zeznaniami, przy budynku nie postawiono rusztowania, nie zamontowano również siatek ochronnych. Zarządca potwierdził, że zgodnie ze zdjęciami, na piątym piętrze budynku znajdował się wcześniej balkon otoczony drewnianą barierką, który zgodnie z projektem został zburzony.

Poszkodowany przedstawił zeznanie swego znajomego, który szedł z nim w dniu wypadku. Mężczyzna zeznał, że „widział jak kawałek drewna spada z góry i uderza poszkodowanego w głowę”. Dostrzegł również dwóch robotników, którzy „przy użyciu młotów dwuręcznych rozłamywali drewnianą barierkę i inne części przy krawędzi dachu. Zgodnie z jego zeznaniami, duże kawałki ułamanego drewna zwisały przy krawędzi dachu.

Poszkodowany przedstawił również opinię licencjonowanego architekta, który porównał kawałek drewna z elementami barierki widniejącej na zdjęciu i nagraniu wideo. Architekt stwierdził, że drewno „było koloru i rozmiarów pasujących do rozebranej barierki balkonowej”. Ponadto, architekt podkreślił, że drewno było rozłamane, co wskazywało na wcześniejsze prace rozbiórkowe.

Sąd pierwszej instancji wyjaśnił, że aby udowodnić pozwanemu niedochowanie należytej staranności, „powód musi wykazać, że pozwany był bezpośrednio lub pośrednio poinformowany o niebezpiecznym lub wadliwym stanie i miał wystarczający czas do dokonania naprawy lub ostrzeżenia innych. Przyjmuje się, że pozwany jest pośrednio poinformowany, gdy defekt był widoczny i oczywisty oraz istniał przez wystarczający okres czasu przed zdarzeniem, aby pracownicy pozwanego mogli go dostrzec i naprawić.

Sąd pierwszej instancji wydał bezpośredni wyrok na korzyść właściciela budynku, zwalniając go z odpowiedzialności za wypadek. W uzasadnieniu decyzji Sąd wskazał, że nawet przyjmując, że drewniane elementy balkonu były lekkomyślnie usuwane bez zachowania środków bezpieczeństwa, właściciel i tak nie byłby w stanie dostrzec niebezpiecznych warunków przed wypadkiem.

Z racji braku konkretnych dowodów, poszkodowany pozwał również generalnego wykonawcę na podstawie doktryny prawa zwyczajowego (res ipsa loquitur), która przy braku bezpośrednich dowodów, pozwala ławnikom rozważyć okoliczności sprawy i na ich podstawie zadecydować, czy pozwany nie dochował należytej staranności. Stosownie, sąd pierwszej instancji wyjaśnił, że „Przekazanie sprawy ławie przysięgłych na podstawie tej doktryny jest możliwe jeżeli: (1) zaistniały wypadek zasadniczo nie zdarza się bez niedochowania należytej staranności przez pozwanego; (2) wypadek został spowodowany przez narzędzia lub środki pozostające pod całkowitą kontrolą pozwanego; oraz (3) poszkodowany nie był współwinny zdarzenia”.

Sąd pierwszej instancji orzekł, że w tej sprawie powyższe przesłanki zostały spełnione i w związku z tym zatrzymał generalnego wykonawcę w tym procesie. Sąd wskazał, że latająca drewniana deska nie jest normalnym zjawiskiem. Ponadto teren budowy pozostawał pod całkowitą kontrolą generalnego wykonawcy. Sąd wyjaśnił, że w procesie ławnicy mogą, lecz nie muszą, na podstawie tej doktryny orzec o odpowiedzialności pozwanego. Prawnicy generalnego wykonawcy jak i poszkodowanego wnieśli apelację.

Rozpatrując apelację, Pierwszy Departament Sądu Apelacyjnego (stanowiący prawo dla Bronx oraz Manhattan) orzekł, że sąd pierwszej instancji  nieprawidłowo oddalił powództwo przeciw właścicielowi budynku, ponieważ istniały sporne okoliczności faktyczne dotyczące tego, czy właściciel wiedział lub powinien był wiedzieć, że generalny wykonawca wykonywał prace w niebezpieczny sposób, stwarzając zagrożenie dla przechodniów.

W związku z powyższym, Sąd Apelacyjny przywrócił powództwo przeciw właścicielowi budynku, co ostatecznie daje większe szanse poszkodowanemu na uzyskanie odszkodowania za doznane obrażenia.

Jeśli Państwo sami stali się ofiarą wypadku, lub znają kogoś kto ma problem ze swoim wypadkiem, to zapraszamy do bezpłatnej konsultacji prawnej pod numerem telefonu 212-514-5100 (biuro) 646-932-6656 (moja komórka), emailowo pod adresem swp@plattalaw.com, lub w czasie osobistego spotkania w naszej kancelarii na dolnym Manhattanie. Możecie Państwo również zadać nam pytania bezpośrednio na stronie internetowej (www.plattalaw.com) używając emaila lub czatu który jest dostępny dla Państwa 24 godziny na dobę. Zawsze udzielimy Państwu bezpłatnej porady w każdym wypadku.

Na naszej stronie internetowej mogą Państwo (po lewej jej stronie) sami sprawdzić status swojej sprawy sądowej (prowadzonej nawet przez inną kancelarię), po wpisaniu numeru akt sądowych (index number) swojej sprawy w istniejące tam pole. Ta część strony jest skonfigurowana bezpośrednio z oficjalnym systemem sądowym stanu Nowy Jork, dzięki czemu wiadomości jakie uzyskają tam Państwo na temat swoich spraw są oficjalnymi danymi sądowymi. Gdyby z jakiegokolwiek technicznego powodu nie udało się Państwu odnaleźć swojej sprawy w tym systemie, to z przyjemnością pomożemy ją odnaleźć telefonicznie.

Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: