NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny

Prawnik Radzi

26.03.2014, godz. 14:27
Sławek Platta
foto:

Sławek Platta jest zarządzającym partnerem w kancelarii The Platta Law Firm, która mieści się niedaleko Wall Street na dolnym Manhattanie. Pan Sławek ukończył studia prawnicze w Polsce (tytuł magistra prawa kanonicznego oraz cywilnego), jak również zdobył tytuł magistra prawa ze specjalnością prawa porównawczego na Uniwersytecie im. Frederica G. Levina na Florydzie. Kancelaria zajmuje się głównie wypadkami budowlanymi ale również sprawami cywilnymi jak i Worker’s Compensation.

"Żona nie zdążyła..."

W ostatnio wydanej decyzji, Sąd Apelacyjny Drugiego Departamentu stanu Nowy Jork (ustanawiający prawo między innymi dla Brooklyn oraz Queens) uznał, że wypadek który przydarzył się pracownikom w drodze do pracy nie podlega ochronie prawnej Prawa Pracy.

Dzień przed tym wypadkiem, pracownik wraz ze swoją żoną zostali zatrudnieni do tapetowania nowo wybudowanego budynku biurowego. Następnego dnia żona prowadziła ich samochód na budowę. Ponieważ nie udało jej się wjechać na plac budowy przez główną bramę, wjechała ona samochodem w przerwę w ogrodzeniu, po to aby dostać się na wyższy poziom garażu który wciąż był w trakcie budowy.

Samochód znajdował się już w połowie drogi pomiędzy ogrodzeniem a krawędzią tego poziomu parkingu, kiedy żona poinformowała swojego małżonka że nie może zatrzymać auta. Samochód ich wpadł w poślizg, dotarł do końca podłogi tego piętra parkingu, przerwał stalową linke która stanowiła ogrodzenie mające chronić przed upadkiem ludzi i spadł 32 stopy na dolny poziom parkingu. Mężczyzna doznał obrażeń ciała kiedy wyskoczył tuż przed katastrofą z auta. Niestety, jego małżonka nie zdążyła wydostać się z auta na czas i spadła wraz z samochodem na sam dół ginąc na miejscu.

W wyniku tego wypadku pracownik ten rozpoczął proces w imieniu swoim oraz swojej zmarłej żony, przeciwko właścicielowi budynku, menadżerowi budynku, menadżerowi budowy jak również kontraktorom odpowiedzialnym za konstrukcje stalowe oraz betownowe na tej budowie. W swoim pozwie sądowym oskarżył on pozwanych o złamanie artykułu 200, 240(1) oraz 241(6) Prawa Pracy, jak również o pogwałcenie prawa zwyczajowego.

Po wymianie wszystkich dokumentów dotyczących prac prowadzonych na tejże budowie, prawnicy pozwanych stron złożyli wniosek do sędziego o oddalenie całej sprawy – wniosek ten został odrzucony przez sedziego sądu niższej instancji. Pozwani odwołali się od tej decyzji do Sądu Apelacyjnego Drugiego Departamentu, który zmienił decyzję sędziego niższej instancji i w efekcie oddalił cały pozew sądowy poszkodowanych.

Sędziowie Apelacyjni uzasadnili swoją decyzję w następujący sposób. Po pierwsze uznali, że tapetowanie nie jest jedną z wyliczonych w statucie Prawa Pracy czynności budowlanych, które podlegają przez to jego ochronie. Po drugie, praca która miała być wykonana przez poszkodowanych nie była częścią większego projektu budowlanego. Dodatkowo poszkodowani nie mogli oskarżyc pozwanych o złamanie Prawa Pracy ponieważ w momencie wypadku poszkodowani nie wykonywali pracy budowlanej na terenie budowy, a sam wypadek nie zdarzył się na skutek wykonywania prac budowlanych, rozbiórki lub prac odkrywkowych (jak wymaga tego Prawo Pracy). Pomimo tego, iż Sąd Apelacyjny przyznał, że nie powinno się “odizolować momentu wypadku”, to jednak stwierdził że “na podstawie przedstwionych faktów, wypadek nastąpił zanim poszkodowani rozpoczęli jakiekolwiek prace które mogłyby podlegać pod statutową ochronę Prawa Pracy”.

Jak wynika z tego przykładu, fakt że ktoś miał wypadek na budowie, nie koniecznie oznacza że przysługuje mu ochrona prawna. Gdyby ten wypadek zdarzył się w trakcie wykonywania pracy budowalnej do której pracownicy Ci byli zatrudnieni, wówczas decyzja sędziów byłaby najprawdopodobniej odwrotna, i nie pozwolili by oni sobie na oddalenie pozwu wynikającego z tak tragicznego wypadku. Z drugiej strony, zaniedbanie wynikające z niedbalstwa jednego z kontraktorów (cementowego), pozwoli na ocalenie tej sprawy. Jak widzą Państwo w tym przykładzie Prawo Pracy ma bardzo wiele trudnych do zrozumienia przepisów i dlatego tak bardzo ważny w każdej tego typu sprawie jest dobór Państwa adwokatów.

Z drugiej strony ci sami sędziowie apelacyjni uznali, że sąd niższej instancji właściwie utrzymał pozew poszkodowanych przeciwko kontraktorowi odpowiedzialnemu za konstrukcje betonowe. Kontraktor ten nie był w stanie udowodnić, że jego pracownicy nie byli odpowiedzialni za stworzenie niebezpiecznych warunków na budowie, kiedy usunęli część ogrodzenia wokól garażu, które było ustawione tam aby nie pozwolić nikomu wjechać na nieskończony parking. Dowody w sprawie pokazały bowiem, że pracownicy tego kontraktora otworzyli to ogrodzenie (przez które później poszkodowani wjechali na parking), po to aby samochód dostawczy mógł wjechać z matriałami budowlanymi na budowę. Niestety nie zabezpieczyli (zamknęli) tego otworu w ogrodzeniu po zakończeniu dostawy.

Jeśli Państwo sami stali się ofiarą wypadku, lub znają kogoś kto ma problem ze swoim wypadkiem, to zapraszamy do bezpłatnej konsultacji prawnej pod numerem telefonu 212-514-5100 (biuro) 646-932-6656 (moja komórka), emailowo pod adresem swp@plattalaw.com, lub w czasie osobistego spotkania w naszej kancelarii na dolnym Manhattanie. Możecie Państwo również zadać nam pytania bezpośrednio na stronie internetowej używając emaila lub czatu który jest w prawym dolnym rogu ekranu. Zawsze udzielimy Państwu bezpłatnej porady w każdym wypadku, nie tylko budowlanym.

Zapraszamy również do odwiedzenia naszej strony internetowej www.plattalaw.com gdzie mogą Państwo na głównej stronie (po lewej jej stronie) sami sprawdzić status swojej sprawy sądowej (prowadzonej nawet przez inną kancelarię), po wpisaniu numeru swojej sprawy w istniejące tam okienko, jak również posłuchać ciekawych porad prawnych w formie wideo. Gdyby z jakiegokolwiek technicznego powodu nie udało się Państwu odnaleźć swojej sprawy, to z przyjemnością pomożemy ją odnaleźć telefonicznie.

Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: