NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork ameryka prawnik radzi Prawnik radzi. "Zagubiony świadek"

Prawnik radzi. "Zagubiony świadek"

29.12.2013, godz. 19:46
Sławek Platta
foto:

Sławek Platta jest zarządzającym partnerem w kancelarii The Platta Law Firm, która mieści się niedaleko Wall Street na dolnym Manhattanie. Pan Sławek ukończył studia prawnicze w Polsce (tytuł magistra prawa kanonicznego oraz cywilnego), jak również zdobył tytuł magistra prawa ze specjalnością prawa porównawczego na Uniwersytecie im. Frederica G. Levina na Florydzie. Kancelaria zajmuje się głównie wypadkami budowlanymi ale również sprawami cywilnymi jak i Worker’s Compensation.

W jednej z ostatnich swych decyzji, Najwyższy Sąd Apelacyjny dla stanu Nowy Jork zajął się zdefiniowaniem tego co określa się w prawie „zagubionym świadkiem”.

W sprawie DeVito vs. Feliciano, osoba poszkodowana doznała obrażeń ciała w 2006 roku, kiedy van w którym poszkodowana była pasażerką został uderzona w tył. W wyniku tego wypadku poszkodowana doznała „poważnych obrażeń ciała”, które odpowiadają definicji tego wyrażenia zawartej w artykule 5102 Prawa Ubezpieczeń. W szczególności, doznała ona złamania nosa oraz dolnego kręgosłupa.

Po wypadku, poszkodowana została zabrana do szpitala, skąd po krótkich badaniach (bez zrobionego rentgenu) została zwolniona do domu. Pierwszy lekarz który ją widział miesiąc po wyjściu ze szpitala stwierdził, że nie odczuwa ona żadnego bólu na skutek badania dotykowego nosa, pomimo iż komputerowa tomografia (CT Scan) w tym samym czasie wykryła złamanie nosa.

Po około dwóch miesiącach po wypadku poszkodowana znów skarżyła się na bóle w kręgosłupie. Rezonans magnetyczny wykrył u niej złamanie 12 kręgu w środkowej częsci kręgosłupa. W wyniku tych obrażeń, poszkodowana wniosła pozew sądowy przeciwko właścicielowi samochodu który w nią uderzył, twierdząc iż spowodował on „poważne obrażenia ciała”, a w szczególności złamanie kręgosłupa oraz nosa.

Pozwani wyznaczyli czterech lekarzy do przebadania poszkodowanej. Jej rekordy medyczne wskazywały, że cztery miesiące przed jej wypadkiem samochodowym, doznała ona małego wstrząsu mózgu oraz złamania nadgarstka na skutek upadku. W trakcie procesu przed jurorami, zarówno poszkodowana jak i jej córka zeznawały jako świadkowie. Poszkodowana zeznała, że upadła ona kilka razy po wypadku, ale nie wspomniała o upadku z października 2005, który nastąpił przed jej wypadkiem samochodowym. Jej córka zaprzeczyła jakoby wiedziała o jej matki upadku z października 2005 roku.

Lekarze poszkodowanej również zeznali w tym procesie twierdząc, iż jej obrażenia ciała były związane z wypadkiem samochodowym, który był przedmiotem tego postępowania. Jednocześnie niektórzy z jej lekarzy stwierdzili, że nie pamietała ona zbyt dokładnie całej historii swojego leczenia, oraz że ich opinia była podsumowaniem ich ograniczonej wiedzy na ten temat.

Pozwani zdecydowali się nie wezwać żadnego ze swoich czterech lekarzy do zeznań. Na tej podstawie adwokat poszkodowanej złożył wniosek o ukaranie pozwanych specjalną instrukcją dla jury mówiącą że muszą oni negatywnie zinterpretować kwestię „zagubionych świadków”, w tym przypadku medycznych. Sędzia procesowy uznał, że zeznanie lekarzy strony pozwanej byłoby „potwierdzeniem tego samego co jej właśni lekarze do tej pory zeznali”. Sędzia nie uznał więc za stosowne poinstruować jurorów negatywnie na temat „zagubioych świadków” medycznych strony pozwanej. Pozwolił on jednak aby adwokat poszkodowanej skomentował tą okoliczność w trakcie mowy końcowej.

Podczas tejże mowy, adwokat poszkodowanej poprosił jurorów aby w sposób negatywny odczytali brak zeznań jakichkolwiek lekarzy strony przeciwnej. Werdykt jurorów uznał jednak, że pozwani w tej sprawie nie spowodowali obrażeń ciała poszkodowanej, w szczególności złamania jej nosa oraz kręgosłupa.

Pierwsz apelacja którą złożyła poszkodowana nie przyniosła korzystnego rezultatu. Sędziowie apelacyjni uznali bowiem, że adwokat poszkodowanej nie przedstawił wystarczających argumentów, aby sędzia procesowy był zobowiązany do poinstruowania jurorów aby ci ukarali pozwanych za „zagubienie (nie przedstawienie) świadków” medycznych.

Dopiero Najwyższy Sąd Apelacyjny dla stanu Nowy Jork uznał, że poprzednie sądy wydały błędną decyzję. Stwierdził że sędzia procesowy powinien poinstruować jurorów na ten temat. Wyjaśnił również, że warunkiem takiej negatywnej instrukcji dla jurorów powinny być następujące elemnty: 1) wiedza świadka jest kluczowa dla procesu, 2) świadek nie może zeznawać identycznie do poprzednich świadków, 3) świadek jest pod „kontrolą” strony która go powołała, czyli że jest oczekiwany zeznawać na jej korzyść, oraz 4) świadek jest dostępny. W tym procesie pozwani jedynie argumentowali, że nieobecność ich świadków medycznych jest uzasadniona, ponieważ  ich zeznania potwierdziłyby tylko poprzednie zeznania lekarzy poszkodowanej (zaledwie jeden z czterech elemtów). Najwyższy Sąd Apelacyjny odrzucił ten argument twierdząc, że opinie dwóch świadków mogą być kumulacyjne (potwierdzające się nawzajem) tylko wtedy, gdy obaj świadkowie zeznają na korzyść tej samej strony w procesie. Zgodnie z tą opinią Najwyższy Sąd Apelacyjny odwrócił niekorzystną dla poszkodowanej decyzję i nakazał nowy proces.

Jeśli byli Państwo ofiarą wypadku w Nowym Jorku, lub znają kogoś kto uległ takiemu wypadkowi to zapraszamy do bezpłatnej konsultacji prawnej pod numerem telefonu 212-514-5100 (nasze biuro) 646-932-6656 (moja komórka), emailowo pod adresem swp@plattalaw.com, lub w czasie osobistego spotkania w naszej kancelarii na dolnym Manhattanie. Zawsze udzielimy Państwu bezpłatnej porady w każdym wypadku.
Zapraszamy również do odwiedzenia naszej strony internetowej www.plattalaw.com gdzie mogą Państwo na głównej stronie (w lewej części) sami sprawdzić status swojej sprawy sądowej (prowadzonej nawet przez inną kancelarię), po wpisaniu numeru sprawy w istniejące tam okienko, jak również posłuchać ciekawych porad prawnych w formie wideo. Gdyby z jakiegokolwiek technicznego powodu nie udało się Państwu odnaleźć swojej sprawy, to z przyjemnością pomożemy ją odnaleźć telefonicznie.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: