NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork ameryka prawnik radzi Prawnik Radzi. Na pytania czytelników "Super Expressu" odpowiada Mec. Marcin Muszyński

Prawnik Radzi. Na pytania czytelników "Super Expressu" odpowiada Mec. Marcin Muszyński

24.08.2013, godz. 19:55
Marcin Muszyński
foto:

Mec. Marcin Muszyński jest adwokatem imigracyjnym. Oprócz wykształcenia prawniczego mec. Muszyński posiada również wykształcenie finansowo-inwestycyjne. Jego kancelaria prowadzi wszystkie sprawy imigracyjne: zielone karty, sponsorowanie pracownicze oraz obronę przed deportacją. Mec. Muszyński jest członkiem American Immigration Lawyers Association. Telefon kancelarii: Manhattan: (646) 669-9797, Greenpoint: (718) 389-7580. Więcej informacji: www.adwokatmuszynski.com oraz Facebook: www.facebook.com/adwokatimigracyjny.

Janusz z Brooklynu: – Przebywam w USA na wizie pracowniczej H-1B. Czy jest możliwość, aby przedłużyć swój status H-1B po upływie 6 lat? Mam bardzo dobrą pracę i pracodawca chce mnie zatrzymać.
Generalnie imigrant przebywający na statusie H-1B po upływie 6 lat musi opuścić USA na rok, aby móc ponownie ubiegać się o wizę H-1B. W niektórych przypadkach, status H-1B można przedłużyć ponad maksimum 6 lat. Na statusie H-1B można przebywać dłużej niż 6 lat, jeśli rozpoczniemy sponsorowanie pracownicze (PERM) minimum rok przed upływem 6 letniego pobytu H-1B. Tak więc jeśli 6 lat upływa w grudniu 2014 roku, wniosek PERM można złożyć najpóźniej w grudniu 2013 roku, aby móc przedłużyć status H-1B o kolejny rok. W niektórych przypadkach, status H-1B można również przedłużyć, kiedy imigrant ma zatwierdzony wniosek I-140, a zielone karty nie są dostępne z powodu rocznych limitów. Zalecam konsultację z adwokatem imigracyjnym, gdyż odpowiednie kroki należy podjąć jak najszybciej. W niektórych przypadkach jest zwyczajnie za późno by cokolwiek zrobić i pracownik musi opuścić USA.


Wiktoria, Nowy Jork: – Mój mąż jest sponsorowany przez pracodawcę. Właśnie przyszła nasza kolej, aby wystąpić o zieloną kartę. Niestety, osoba, która prowadziła naszą sprawę „zniknęła”. Mamy wszystkie dokumenty, które trzeba było przygotować z wyjątkiem listu od sponsorującego pracodawcy. Tego sponsora załatwiał nam adwokat i nigdy nie powiedziano nam kim on jest. Czy można wystąpić o zieloną kartę bez listu od pracodawcy?
Wiele osób nadal nie zdaje sobie sprawy, że ubieganie się o zieloną kartę na podstawie sponsorowania pracowniczego wymaga oferty zatrudnienia. Nie jest jednak tajemnicą, że wiele zielonych kart zostało wydanych na podstawie sponsorowań w nieistniejących firmach. Takie praktyki mają jednak krótki żywot i częstokrotnie kończą się wyrokiem deportacyjnym za oszustwo z dożywotnim zakazem otrzymania zielonej karty. Ponieważ nie znają Państwo swojego sponsora, oczywistym jest, że wasze sponsorowanie jest fikcyjne. Nie możecie zatem wystąpić o zieloną kartę. Gorąco przestrzegam przed pokusą złożenia fikcyjnych dokumentów, zwłaszcza, że niebawem może wejść w życie reforma imigracyjna.


Mikołaj z Brooklynu: – Kilkanaście lat temu dostałem wyrok deportacyjny. Nigdy jednak nie wyjechałem z USA. Od kilku lat jestem w związku z obywatelem USA. Mamy dwójkę dzieci. Czy mam jakiekolwiek szanse na zalegalizowanie swojego statusu?

Podaje Pan zbyt mało szczegółów, ale wyrok deportacyjny nie zawsze musi oznaczać koniec marzeń o legalnym pobycie. W wielu przypadkach można „otworzyć” wyroki deportacyjne, jeśli przedstawimy ewidencję, że kwalifikujemy się na zieloną kartę. W Pana przypadku, małżeństwo z obywatelem USA może być taką podstawą. Oczywiście ostateczna decyzja należy do sądu imigracyjnego, dlatego w takich przypadkach konieczne jest podjęcie pewnego ryzyka. Wszystko jednak zależy od indywidualnych okoliczności Pana sprawy. Zalecam konsultację z adwokatem imigracyjnym.


Mieczysława z Rego Park: – Wyszłam za mąż za obywatela USA. Na podstawie małżeństwa dostałam dwuletnią zieloną kartę. Po ślubie wyszło na jaw, że mąż jest zupełnie innym człowiekiem. Z powodu nadużywania alkoholu nasze małżeństwo się rozpadło. Obecnie jestem po rozwodzie, ale mój były mąż straszy mnie, że wyśle pismo do urzędu imigracyjnego, w którym oskarży mnie o fikcyjne małżeństwo. Czy mogę się jakoś przed tym złośliwym człowiekiem obronić?
Nie ma Pani wpływu na to, co zrobi Pani były mąż, dlatego należy skoncentrować się na tym, nad czym ma Pani kontrolę. Prawo imigracyjne zezwala Pani na ubieganie się o 10-letnią zieloną kartę, nawet jeśli jest Pani po rozwodzie. W większości przypadków należy przedstawić ewidencję, że małżeństwo zostało zawarte w dobrej wierze, mimo że zakończyło się rozwodem. Urząd imigracyjny nie przywiązuje zbytniej wagi do takich listów, gdyż jest to relatywnie typowe zachowanie osób w sytuacji Pani byłego męża.

Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: