NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork ameryka prawnik radzi Prawnik Radzi. Na pytania czytelników "Super Expressu" odpowiada Mec. Marcin Muszyński

Prawnik Radzi. Na pytania czytelników "Super Expressu" odpowiada Mec. Marcin Muszyński

04.08.2013, godz. 18:25
Marcin Muszyński
foto:

Mec. Marcin Muszyński jest adwokatem imigracyjnym. Oprócz wykształcenia prawniczego mec. Muszyński posiada również wykształcenie finansowo-inwestycyjne. Jego kancelaria prowadzi wszystkie sprawy imigracyjne: zielone karty, sponsorowanie pracownicze oraz obronę przed deportacją. Mec. Muszyński jest członkiem American Immigration Lawyers Association. Telefon kancelarii: Manhattan: (646) 669-9797, Greenpoint: (718) 389-7580. Więcej informacji: www.adwokatmuszynski.com oraz Facebook: www.facebook.com/adwokatimigracyjny.

Kazimierz z Brooklynu: – Zauważyłem, że temat amnestii ucichł. Dlaczego media polonijne go porzuciły? Czy to prawda, że nadzieje na reformę w tym roku upadły? Bardzo proszę o jakiekolwiek informacje.
Mimo, że media zdjęły temat reformy imigracyjnej z pierwszych stron gazet, nie oznacza to wcale, że prace nad nią zostały zaniechane. Obecnie Kongres jest na wakacjach, ale politycy biorą udział w wielu spotkaniach z wyborcami, podczas których temat reformy jest na pierwszym miejscu. Na uwagę zasługują wypowiedzi byłego kandydata na wiceprezydenta, Paula Ryana, który diametralnie zmienił swoje zdanie na temat reformy i jest obecnie dość zagorzałym zwolennikiem jej wprowadzenia. Nie jest to nic dziwnego, gdyż Ryan przegrał wybory właśnie poprzez twarde stanowisko wobec imigrantów. Obecnie mówi się, że Izba Reprezentantów ma się zająć reformą w październiku. Jestem przekonany, że temat reformy niebawem powróci na pierwsze strony gazet.

Roman z Manhattanu: – Jestem na wizie turystycznej i chciałbym otworzyć firmę w Nowym Jorku. Czy otwierając taką firmę przysługuje mi prawo do pozostania w USA. W Polsce jestem producentem specjalistycznego oprogramowania medycznego i chciałbym spróbować rozwinąć interes w USA.
Samo otwarcie firmy nie upoważnia Pana do uzyskania statusu imigracyjnego w USA. Prawo imigracyjne pozwala jednak na ubieganie się o wizę inwestycyjną, która w Pana przypadku wydaje się najlepszą opcją. Wizy inwestycyjne przysługują przedsiębiorcom, którzy chcą otworzyć filie lub przedstawicielstwa swoich polskich firm. Oczywiście samo otwarcie firmy nie wystarczy. Trzeba zainwestować odpowiednie środki w nową firmę, tak aby przekonać urząd imigracyjny, że rzeczywiście jest to przedstawicielstwo firmy, która ma zamiar działać na amerykańskim rynku. Wiza inwestycyjna jest przyznawana na 4 lata i można ją odnawiać bez ograniczeń.

Andrzej z Queensu: – Kilka miesięcy temu zostałem napadnięty, pobity i okradziony. Zgłosiłem sprawę na policji i po dwóch miesiącach sprawca został złapany. Teraz policja chce, abym złożył zeznania w sądzie. Jestem w USA nielegalnie i boję się, że mój status wyjdzie na jaw i zostanę deportowany. Czy mogę bezpiecznie zeznawać?
Sąd nie będzie w ogóle pytał o Pana status imigracyjny, gdyż jest to bez znaczenia w sprawie kryminalnej, w której jest Pan poszkodowanym. Ponadto prawo imigracyjne dodatkowo Pana chroni i jeśli uzyska Pan zaświadczenie od policji lub prokuratora, że pomagał Pan w śledztwie, to przysługuje Panu specjalna wiza U oraz w przyszłości zielona karta. Radzę skontaktować się z adwokatem imigracyjnym, gdyż może Pan w niedalekiej przyszłości zalegalizować swój status i przy okazji pomóc policji w skazaniu przestępcy.

Tamara z Bay Ridge: – Byłam na wizie H-1B na stanowisku architekta. Nie mam ukończonych studiów, ale mam wiele lat doświadczenia zawodowego, dlatego firma ewaluująca dyplomy przyznała mi tytuł Bachelor’s Degree. Po 4 latach spędzonych na statusie H-1B, wystąpiłam o zieloną kartę na pozycji architekta. Urząd imigracyjny odmówił mi zielonej karty twierdząc, że nie mam wymaganego wykształcenia. Mój adwokat będzie się odwoływać, gdyż H-1B zostało mi przyznane na tym samym stanowisku. Dlaczego urząd popełnia takie błędy i naraża imigrantów na niepotrzebne koszty? Czy można odwołać się bez opłat?
Obawiam się, że urząd imigracyjny może mieć rację. Niestety, inne przepisy regulują wizy H-1B, a inne sponsorowania na zielone karty. Prawdą jest, że za każdy brakujący rok studiów, można przedstawić 3 lata doświadczenia zawodowego i uzyskać ekwiwalent Bachelor’s Degree. Takie „sztukowanie” wykształcenia dotyczy tylko i wyłącznie wiz H-1B. Przy sponsorowaniu na zielone karty, gdzie minimum wymaganego wykształcenia jest Bachelor’s Degree, aplikant musi przedstawić dyplom, gdyż brakujących lat nie można uzupełnić doświadczeniem zawodowym.

Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: