NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork ameryka prawnik radzi Prawnik Radzi. Na pytania czytelników "Super Expressu" odpowiada Mec. Marcin Muszyński

Prawnik Radzi. Na pytania czytelników "Super Expressu" odpowiada Mec. Marcin Muszyński

16.06.2013, godz. 15:20
Marcin Muszyński
foto:

Mec. Marcin Muszyński jest adwokatem imigracyjnym. Oprócz wykształcenia prawniczego mec. Muszyński posiada również wykształcenie finansowo-inwestycyjne. Jego kancelaria prowadzi wszystkie sprawy imigracyjne: zielone karty, sponsorowanie pracownicze oraz obronę przed deportacją. Mec. Muszyński jest członkiem American Immigration Lawyers Association. Telefon kancelarii: Manhattan: (646) 669-9797, Greenpoint: (718) 389-7580. Więcej informacji: www.adwokatmuszynski.com oraz Facebook: www.facebook.com/adwokatimigracyjny.

Gabriela z Greenpointu: – Moja mama, która ma zieloną kartę, przybywając w Polsce uległa wypadkowi i nie mogła wrócić o czasie do USA. Obecnie przebywa w Polsce prawie 14 miesięcy. Na dodatek jej zielona karta wygasła. Czy wszystko przepadło? Jak ona może wrócić do USA? Dodam, że cała rodzina mieszka tutaj.

W takim przypadku należy skontaktować się z ambasadą USA w Warszawie w celu uzyskania tak zwanego „listu przewozowego”. Należy przedstawić zaświadczenie od lekarza lub ze szpitala, z którego będzie wynikać, że ponad roczny pobyt był wynikiem nieszczęśliwego wypadku. Trzeba być również przygotowanym na przedstawienie dowodów, że mimo 14 miesięcy spędzonych poza USA, nadal traktujemy USA jako swój dom. Pomocne będą rozliczenia podatkowe, wyciągi z kont oraz inne dokumenty potwierdzające, że mama na stałe mieszka w USA. Ponadto należy podkreślić fakt, że cała rodzina mieszka w USA.


Teodor z Manhattanu: – Kto decyduje o czasie oczekiwania na zieloną kartę? Sponsoruję swojego syna i czekam już wiele lat. Sprawdzałem status swojej sprawy na stronie Urzędu Imigracyjnego i tam jest już wszystko zatwierdzone. Od kilku lat nie ma jednak żadnej nowej informacji w sprawie mojej sprawy. Pisałem listy do senatorów i kongresmenów, ale nikt nie jest mi w stanie pomóc. Jestem już na emeryturze i pomoc mojego syna bardzo mi się przyda.


Kolejki po zielone karty są wynikiem ustawowych limitów nałożonych przez prawo imigracyjne. Nie ma tutaj zatem żadnej możliwości, aby skrócić czas oczekiwania. Wszystko zależy od tego, ile osób złożyło przed Panem wnioski na sponsorowanie rodzinne w tej samej kategorii co Pan. Biuletyn wizowy, który jest publikowany co miesiąc przez Departament Stanu, jest z reguły dobrym wskaźnikiem, jak długo jeszcze będzie Pan musiał poczekać. Proszę również pamiętać, że Urząd Imigracyjny zakończył rozpatrywanie Pana petycji i nie ma już sensu sprawdzać statusu swojej sprawy. Pana petycja została już zatwierdzona i pozostaje Panu tylko sprawdzanie co miesiąc biuletynu wizowego. Przypominam, że biuletyn wizowy jest publikowany przez Departament Stanu, a nie przez Urząd Imigracyjny.


Anna z Greenpointu: – Wzięłam ślub z moich wieloletnim narzeczonym. Nie zmieniłam jednak mojego panieńskiego nazwiska. Czy będę miała problem przy uzyskaniu zielonej karty? Moja koleżanka powiedziała mi, że nie zmieniając nazwiska nie mogę otrzymać zielonej karty.


Bardzo proszę konsultować sprawy imigracyjne z adwokatem imigracyjnym a nie ze znajomymi, którzy wielokrotnie chcą pomóc, ale na prawie imigracyjnym się nie znają. Aby uzyskać zieloną kartę na podstawie małżeństwa, musi Pani przede wszystkim udokumentować prawdziwość związku małżeńskiego. Fakt, że nie zmieniła Pani nazwiska na nazwisko męża nie będzie powodem odmowy Pani zielonej karty. Żyjemy w XXI wieku i wiele kobiet ceni sobie niezależność i z różnych powodów pozostaje przy swoim nazwisku. Ponadto w niektórych krajach, nazwiska nie zmienia się wcale.


Czytelniczka z Queensu: – Mój syn popadł w konflikt z prawem i został skazany przez sąd za narkotyki. Chcemy mu pomóc i rodzina doszła do wniosku, że odizolowanie go od swoich rówieśników będzie najlepszym rozwiązaniem. Jak długo stały rezydent może przebywać na leczeniu w Polsce?

Celowo nie odpowiem na Pani pytanie, gdyż jest wielce prawdopodobne, że Pani syn może nigdy do USA nie wrócić. Przede wszystkim, nie jest powiedziane, że po wyroku skazującym, Pani syn nie otrzyma wezwania do sądu imigracyjnego. Nawet jeśli nie otrzyma wezwania na rozprawę deportacyjną, to proszę pamiętać, że inne przepisy obowiązują osoby, które przebywają w USA, a inne dotyczą osób, które próbują do USA ponownie przyjechać. Podczas ewentualnego powrotu do USA, Pani syn niemal na 100 proc. zostanie zatrzymany przez urzędnika imigracyjnego. Na miejscu Pani syna, radzę niezwłocznie skontaktować się z adwokatem imigracyjnym.

Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: