NOWY JORK Newsy Kronika polonijna Co, gdzie, kiedy Dobre bo polskie Prawnik Radzi Sport polonijny
USA nowy jork ameryka prawnik radzi Prawnik radzi. „Latający ... znak!”

Prawnik radzi. „Latający ... znak!”

10.04.2015, godz. 14:51
Sławek Platta
foto:

Sławek Platta jest zarządzającym partnerem w kancelarii The Platta Law Firm, która mieści się niedaleko Wall Street na dolnym Manhattanie. Pan Sławek ukończył studia prawnicze w Polsce (tytuł magistra prawa kanonicznego oraz cywilnego), jak również zdobył tytuł magistra prawa ze specjalnością prawa porównawczego na Uniwersytecie im. Frederica G. Levina na Florydzie. Kancelaria zajmuje się głównie wypadkami budowlanymi ale również sprawami cywilnymi jak i Worker’s Compensation.

 

W marcu 2015 roku, Drugi Departament Sądu Apelacyjnego (stanowiący prawo dla Brooklyn oraz Queens) podtrzymał powództwo wniesione przez poszkodowaną, która doznała obrażeń kręgosłupa, w wyniku uderzenia przez znak drogowy!

Pewien kierowca nieostrożnie prowadził samochód swojej znajomej i w efekcie uderzył w znak drogowy umieszczony przy chodniku przyległym do drogi publicznej. W wyniku uderzenia, znak odpadł od podstawy i wyleciał w powietrze, trafiając w pieszą stojącą na pobliskim chodniku. Poszkodowana została uderzona  w plecy i doznała poważnych obrażeń kręgosłupa.

Kluczowym dokumentem okazała się zawarta wcześniej umowa administracyjna pomiędzy zarządem dzielnicy oraz samym miastem Nowy Jork. Na podstawie porozumienia, zarząd dzielnicy przejął od miasta obowiązek świadczenia usług drogowych, w tym utrzymania znaków parkingowych. W 1999 roku znak w który wjechał kierowca, był już wcześniej poddany naprawie. Został przymocowany śrubami do podstawy, która wystawała na wysokość jednej stopy ponad ziemią. Od momentu naprawy do dnia zdarzenia nie było żadnych zastrzeżen co do znaku i jego instalacji.

 

Poszkodowana wniosła pozew przeciwko właścicielce pojazdu i zarządowi dzielnicy, wskazując, że na podstawie zawartej umowy z Miastem władze dzielnicy miały obowiązek utrzymania znaku w należytym stanie, który przy użyciu właściwych materiałów powinien był zostać  umieszczony na przepisowej głębokości w gruncie i przepisowej odległości od ulicy. Poszkodowana oskarżyła zarząd dzielnicy o nie dochowanie należytej staranności, co w efekcie stało się bezpośrednią przyczyną jej obrażeń. Właścicielka pojazdu dobrowolnie przyznała się, że jej znajomy jechał nieuważnie i ona jako prawny właściciel samochodu ponosiła  częściową odpowiedzialność za zdarzenie. Prawnicy zarządu dzielnicy wnieśli wniosek o bezpośrednie oddalenie powództwa wskazując, że ich klient nie miał żadnego obowiązku dochowania należytej staranności wobec poszkodowanej, przez co nie była ona uprawniona do swego roszczenia. Sąd pierwszej instancji oddalił wniosek pozwanego, z związku z czym prawnicy zarzadu dzielnicy wnieśli apelację.

Rozpatrując apelację, Drugi Departament Sądu Apelacyjnego podtrzymał decyzję sądu pierwszej instancji. Sędziowie Apelacyjni Drugiego Departamentu uznali, że zarząd dzielnicy był zobowiązany do zachowania należytej staranności wobec poszkodowanej. Stwierdzili oni również, że samo zobowiązanie wynikające z umowy nie jest podstawą odpowiedzialności za straty osoby trzeciej, nie będącej stroną umowy (pieszy). W dalszej części decyzji wskazali jednakże, iż sytuacja wygląda inaczej w przypadku „gdy pozwany (zarząd dzielnicy) przyjął pełną odpowiedzialność za utrzymanie nieruchomości lub jej części w  należytym stanie.” Drugi Departament orzekł, że na podstawie zawartej umowy, zarząd dzielnicy przejął od Miasta całkowitą odpowiedzialność za utrzymanie znaków drogowych. Sąd wskazał, że zarząd dzielnicy był w szczególności odpowiedzialny za użycie właściwych materiałów i metod przy montażu wadliwego znaku w 1999 roku, który powinien był zostać umieszczony na odpowiedniej głębokości w gruncie i w przepisowej odległości od ulicy. Co więcej, zarząd ten był odpowiedzialny za zapewnienie bezpieczeństwa pieszym poruszającym się w strefie potencjalnego zagrożenia.

Sędziowie Apelacyjni Drugiego Departamentu nie zgodzili się również z teorią przedstawioną przez prawników zarządu którzy wskazywali, że nawet jeżeli zarząd dzielnicy nie dochował należytej staranności, to nie było to bezpośrednią i przewidywalną przyczyną obrażeń poszkodowanej.

Sąd Apelacyjny wyjaśnił, że powszechnie przyjmuje się, iż bardzo często jest kilka pośrednich przyczyn zdarzenia. Drugi Departament Apelacyjny orzekł, że w tej sprawie istniały sporne okoliczności faktyczne co do przyczyny wypadku. Pozwani i poszkodowana przedstawili sprzeczne opinie ekspertów. Ekspert poszkodowanej stwierdził, że pracownicy zarządu dzielnicy nieprawidłowo umieścili znak i gdyby zrobili to we właściwy sposób, to nie doszłoby do wypadku. Zaprzeczając teorii eksperta zarządu dzielnicy, wskazał on również, że niedochowanie należytej staranności przy naprawie znaku, w znacznym stopniu przyczyniło się do doznania obrażeń przez poszkodowaną. Przede wszystkim, znak został przymocowany zbyt płytko, co zwiększyło prawdopodobieństwo, że przy uderzeniu może on wylecieć w powietrze i zranić pieszych znajdujących się w pobliżu.

Drugi Departament orzekł również, że przyznanie się właścicielki pojazdu do częściowej odpowiedzialności za zdarzenie nie zwalniało zarządu dzielnicy z odpowiedzialności.

Jeśli Państwo sami stali się ofiarą wypadku, lub znają kogoś kto ma problem ze swoim wypadkiem, to zapraszamy do bezpłatnej konsultacji prawnej pod numerem telefonu 212-514-5100 (biuro) 646-932-6656 (moja komórka), emailowo pod adresem swp@plattalaw.com, lub w czasie osobistego spotkania w naszej kancelarii na dolnym Manhattanie. Możecie Państwo również zadać nam pytania bezpośrednio na stronie internetowej (www.plattalaw.com) używając emaila lub czatu który jest dostępny dla Państwa 24 godziny na dobę. Zawsze udzielimy Państwu bezpłatnej porady w każdym wypadku.

Na naszej stronie internetowej mogą Państwo (po lewej jej stronie) sami sprawdzić status swojej sprawy sądowej (prowadzonej nawet przez inną kancelarię), po wpisaniu numeru akt sądowych (index number) swojej sprawy w istniejące tam pole. Ta część strony jest skonfigurowana bezpośrednio z oficjalnym systemem sądowym stanu Nowy Jork, dzięki czemu wiadomości jakie uzyskają tam Państwo na temat swoich spraw są oficjalnymi danymi sądowymi. Gdyby z jakiegokolwiek technicznego powodu nie udało się Państwu odnaleźć swojej sprawy w tym systemie, to z przyjemnością pomożemy ją odnaleźć telefonicznie.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: